Jedenastu przyleciało jednym samolotem, żaden nie przekroczył granicy

Lotnisko Katowice-Pyrzowice
Lotnisko Katowice-Pyrzowice
Źródło: Google Earth
Przylecieli do Katowic jednym samolotem. Problemy jedenastu Gruzinów zaczęły się podczas kontroli granicznej. Mieli problemy z odpowiedziami na pytania o cel pobytu w Polsce. Ostatecznie żaden nie przekroczył granicy, wszyscy wrócili do Gruzji.

Jedenastu mężczyzn przyleciało we wtorek, 24 marca, z Kutaisi w Gruzji. Wszyscy stawili się do kontroli granicznej na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach. Strażnicy graniczni zaczęli ich wypytywać o cel wizyty.  

"Gruzini odpowiadali różnie - że przylecieli do Katowic turystycznie (jednak nie wiedzieli, gdzie będą nocować, ani co będą zwiedzać); że chcą podjąć w Polsce pracę (ale nie znali nazwy pracodawcy, ani miejsca zakwaterowania); że jeszcze nie wiedzą, gdzie w Polsce będą mieszkać i czym się zajmować (ale kolega wie). Kilka osób miało bilety powrotne, które jednak w każdej chwili można było anulować. Kilka okazało rezerwacje hotelowe, które były nieopłacone i możliwe do anulowania bez żadnych konsekwencji. Kilku w końcu przyznało, że posiadane dokumenty kupili w Gruzji za kwotę około 500 lari (około 680 złotych), aby uwiarygodnić cel podróży" - przekazano w komunikacie Śląskiego Oddziału Straży Granicznej.

Komendant katowickiej Straży Granicznej odmówił im wjazdu i nakazał przebywanie w pomieszczeniach dla osób niezaakceptowanych do czasu powrotu do ojczyzny.

Wrócili do Kutaisi lotem w czwartek, 26 marca.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: