Krewny przywiózł jej dokument innej osoby, razem chcieli lecieć do Barcelony

Interweniowała Straż Graniczna
Lotnisko Katowice-Pyrzowice
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Śląski Oddział Straży Granicznej w Raciborzu im. nadkom. Józefa Bocheńskiego
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
25-letnia obywatelka Sudanu próbowała wylecieć z lotniska w Katowicach-Pyrzowicach do Barcelony, posługując się dokumentem należącym do innej osoby. Dostała go od krewnego, który specjalnie w tym celu przyjechał z Francji.

Na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach strażnicy graniczni zatrzymali dwoje obywateli Sudanu - 25-letnią kobietę i 20-letniego mężczyznę. Cudzoziemka do kontroli przedstawiła dokument podróży wydawany uchodźcom. Był nieważny i należał do innej osoby. Jak podają strażnicy, liczyła na swoje podobieństwo do właścicielki dokumentu.

Dokument dostarczył krewny 25-latki, który przyjechał po nią z Francji. Razem mieli lecieć do Barcelony.

Zarzuty dla obojga

Kobieta usłyszała zarzut usiłowania nielegalnego przekroczenia granicy z użyciem podstępu poprzez posłużenie się dokumentem innej osoby. Mężczyzna z kolei postawiono zarzut pomocy w tym procederze, poprzez dostarczenie dokumentu.

20-latek został zwolniony. Korzysta z ochrony na terytorium Francji i tam ma wrócić.

25-latka została natomiast przewieziona do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców. Będzie tam oczekiwać na zakończenie procedury związanej z wydaniem decyzji zobowiązującej ją do powrotu.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: