8 września w Bytomiu policjanci zostali wezwani do kierowcy, który jeździł po chodniku. Wstępnie ustalili, że chodnikiem poruszał się najpierw przy ul. Witczaka, a następnie skręcił w Musialika. Tam też 74-latek utknął między elewacją budynku, a barierami ochronnymi, uszkadzając swój samochód.
"Tłumaczył, że jechał do sklepu po piwo, a chodnikiem było po prostu bliżej. Policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości. Miał w organizmie ponad promil alkoholu" - poinformowała Komenda Miejska Policji w Bytomiu.
Musieli wyciąć barierki, by usunąć samochód
Aby usunąć pojazd z chodnika, konieczne było wycięcie barierek ochronnych. Na miejsce wezwano pracowników Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Bytomiu.
74-latek trafił do izby wytrzeźwień. Zatrzymano mu prawo jazdy i dowód rejestracyjny. Jego sprawą zajmie się sąd.