Zażalenie w sprawie siostry Bernadetty. "Więzienie nie rozwiąże problemów"

Sprawa siostry Bernadetty ciągnie się od kilku lat
Sprawa siostry Bernadetty ciągnie się od kilku lat
Źródło wideo: Paweł Rusinek | TVN24 Katowice
Źródło zdj. gł.: tvn24
Pełnomocnik zakonnicy mec. Edward Baraniecki informuje, że złożył zażalenie na postanowienie sądu I instancji. - Naszym zdaniem zachodziły prawne i faktyczne podstawy do zawieszenia kary - powiedział w rozmowie z tvn24.pl. Sąd Okręgowy w Gliwicach czeka na dokument.

Na złożenie zażalenia był czas do piątku, do północy. Według pełnomocnika siostry Bernadetty zostało ono wysłane do sądu w środę, 30 kwietnia.

- Jeżeli zostało wysłane, może do nas trafić dzisiaj albo nawet jutro. Do tej pory nie dotarło - powiedziała w poniedziałek sędzia Agata Dybek-Zdyń, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gliwicach.

Jak podkreśla Dybek- Zdyń trudno odnieść się do tego jakich argumentów użyje obrońca skazanej. Zaznacza jednak, że sąd będzie z nimi dyskutował. - Ewentualnie sąd uwzględni, zmieni takie postanowienie, utrzyma w mocy, bądź uchyli jego treść do ponownego rozpoznania - wyjaśnia sędzia z Gliwic.

Od momentu wypłynięcia pisma sąd będzie będzie miał ok. miesiąc na rozpatrzenie sprawy. Jeśli oceni, że siostra Bernadetta, która w procesie występowała jako Agnieszka F., powinna iść do więzienia, zakonnica dostanie wezwanie do odbycia kary.

24.04.2014 | Siostra Bernadetta ma iść do więzienia

24.04.2014 | Siostra Bernadetta ma iść do więzienia

"To nie rozwiąże problemów"

- Prasa i media zachłystują się tym, że siostra Bernadetta pójdzie do więzienia, tymczasem to nie rozwiąże problemów tej zdemoralizowanej młodzieży - uważa tymczasem mec. Baraniecki.

Powinna iść do więzienia

24 kwietnia Sąd Rejonowy w Zabrzu odrzucił wniosek o warunkowe zawieszenie kary skazanej za znęcanie się nad dziećmi zakonnicy. Oznacza to, że kobieta, według sądu, powinna odbyć zasądzoną w 2011 roku karę - dwóch lat bezwzględnego pozbawienia wolności.

Sąd uznał, że od czasu wyroku sprzed trzech lat nie nastąpiły okoliczności, które przemawiałyby za przychyleniem się do wniosku o zawieszenie kary.

O SZCZEGÓŁACH DECYZJI SĄDU CZYTAJ TUTAJ

Piekło na ziemi

Piekło na ziemi

Współsiostra mówi o siostrze Bernadetcie

Współsiostra mówi o siostrze Bernadetcie

Tłumaczyła się złym stanem zdrowia

59-letnia siostra we wrocławskim więzieniu powinna była stawić się 8 lipca 2011 roku.

Do tej pory jednak tego nie zrobiła. Już trzykrotnie sąd pozytywnie rozpatrywał prośby o odroczenie wyroku ze względu na zły stan zdrowia.

We wniosku o warunkowe zawieszenie kary rozpatrywanym przez sąd I instancji, pełnomocnik Agnieszki F. wskazywał także na fakt, iż częściowo naprawia ona wyrządzone wcześniej krzywdy, opiekując się obecnie starszymi i schorowanymi zakonnicami w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Trzebnicy.

Agnieszka F. w latach 1991-2007 pełniła rolę dyrektora Specjalnego Ośrodka Wychowawczego Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Zabrzu, gdzie prowadzono dom dziecka oraz opiekowano się chorymi i biednymi dziećmi z całego miasta. To właśnie tam siostra Bernadetta miała przez kilkanaście lat znęcać się psychicznie i fizycznie nad swoimi wychowankami, podżegać do aktów pedofilskich oraz nakłaniać starsze dzieci do przemocy fizycznej.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: mi/mz / Źródło: TVN24 Katowice

Czytaj także: