Kawa na ławę

Mirosława Stachowiak-Różecka, Magdalena Biejat, Bartosz Arłukowicz, Piotr Zgorzelski, Krzysztof Bosak, Małgorzata Paprocka

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się w środę obniżyć stopy procentowe NBP o 75 punktów bazowych do poziomu 6 procent. - Mamy za sobą rzeczywiście bardzo trudny czas, odczuwali to Polacy, którzy są obciążeni kredytami i szczególnie oni cieszą się z tej wiadomości - skomentowała w programie "Kawa na ławę" w TVN24 Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS). Małgorzata Paprocka (Kancelaria Prezydenta) zaznaczyła, że "prezes NBP cieszy się zaufaniem prezydenta". Według niej "jest to decyzja, która przekłada się na sytuację kredytową i była bardzo mocno oczekiwana przez społeczeństwo". Zdaniem Piotra Zgorzelskiego (PSL, Koalicja Polska, Trzecia Droga) "chodziło o dobro jednego kredytobiorcy, jakim jest rząd polski". - Inflacja jest hodowana na wysokim poziomie jak na Węgrzech - dodał, wskazując, że "inflacja i obniżki stóp procentowych służą rządowi". Magdalena Biejat (KKP Lewicy, Razem) stwierdziła, że "rząd umył ręce i zostawił wszystko szkodnikowi, jakim jest Glapiński, który przerzuca koszty kryzysu na zwykłych ludzi". W jej przekonaniu "stopy procentowe nie powinny być podniesione". - Inflacja brała się z czynników zewnętrznych, a następne, co się wydarzyło, to spirala marżowo-cenowa - powiedziała. Bartosz Arłukowicz (PO) podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość "wysługuje się NBP jako politycznym narzędziem kampanijnym". Krzysztof Bosak (Konfederacja) uznał, że "potrzebne są cięcia budżetowe, a nie dokładanie pieniędzy do pieca inflacyjnego".

 

Program z udogodnieniami dla osób z niepełnosprawnościami słuchu [JM].