Fakty po Faktach

Paulina Hennig-Kloska, Tomasz Trela, Kazimierz Krupa, Piotr Kuczyński

Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 powiedział, że "na początku przyszłego roku inflacja znowu nam wystrzeli i nie wykluczone, że będzie na poziomie powyżej 20 procent". Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050) w "Faktach po Faktach" mówiła, że aby uniknąć takiego scenariusza "należy ściągnąć pieniądze z rynku", które mają zachęcić do oszczędzania, czy to na obligacjach Skarbu Państwa, czy na depozytach, które także nie rosną. - Apelujemy do banku centralnego od wielu tygodni, by wyemitował antyinflacyjne obligacje, oprocentowane na poziomie inflacji, inflacji minus – dodała. Tomasz Trela (Lewica) podzielił zdanie posłanki. – Ja na miejscu pana premiera Morawieckiego zrobiłbym wszystko, aby jak najszybciej i jak najwięcej pieniędzy otrzymać z Krajowego Planu Odbudowy, żeby wpuścić pieniądze w inwestycje, żeby nie dopuścić do sytuacji, że za inflacją będzie bezrobocie – stwierdził poseł. W jego ocenie tarcze antyinflacyjne nie działają i nie przysparzają pieniędzy tym, którzy ich potrzebują.

 

W dalszej części "Faktów po Faktach" Piotr Kuczyński (ekonomista, analityk finansowy, Xelion) mówił, że bank i rząd jeśli chcą zwalczyć inflację powinni pójść w tym samym kierunku. Kuczyński podkreślił jednak, że nie wierzy w tak wysoką inflację w przyszłym roku o jakiej mówił Kotecki. Zdaniem Kazimierza Krupy (kancelaria Drawbridge, publicysta ekonomiczny) rząd nie walczy jeszcze z inflacją, lecz z jej skutkami i przejawami i jednocześnie ją powiększa. – To jest klasyczna sytuacja, że podpala się dom i później się mówi: zobaczcie, jak ja pięknie gaszę – wyjaśnił Krupa.