Kamer przemysłowych są miliony, ale nie ma komu oglądać ich nagrań - jedna kamera przypada na 14 obywateli. Dlatego też Brytyjczycy wpadli na pomysł, jak temu zapobiec i zaktywizować społeczeństwo.
Jak informuje France24, wystarczy zarejestrować się w serwisie interneteyes.co.uk i już można pomóc ludzkości. Wystarczy teraz zasiąść przed monitorem i wpatrywać się w nagrania udostępniane on-line przez właścicieli kamer.
Klik i złodziej złapany
Jak tylko wypatrzymy podejrzane zachowanie, klikamy przycisk alarmowy, a właściciel kamery dostaje sygnał sms. I już wie, że coś jest nie tak.
A jak się dobrze postaramy, to możemy na naszej spostrzegawczości nieźle zarobić. Właściciele serwisu zapewniają, że najlepsi internauci mogą w ten sposób wzbogacić się nawet o tysiąc funtów miesięcznie.
Źródło: france24.com
Źródło zdjęcia głównego: TVN24