Polak rozbił kastę z kanałów

 
Niełatwo zostać gondolierem
Źródło zdj. gł.: sxc.hu
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Choć nie ma przepisu, który stwierdzałby, że gondolierem może być tylko wenecjanin, tradycyjnie od wieków zostawali nimi rdzenni mieszkańcy tego miasta. Wśród ponad 400 weneckich gondolierów jest jednak jeden Polak - Jakub Rekwirowicz.
Znajomi powiedzieli mi, że można się uczyć na gondoliera. Znalazłem mistrza i pracowałem z nim. Po zdaniu egzaminu, nie miałem jeszcze swojej łódki. Później wystartowałem w konkursie, w którym nagrodą była licencja na łódkę sandalo - prawie taką samą jak gondola. Wygrałem i udało się gondolier

Symbol Wenecji

Jak Rekwirowiczowi udało się trafić do zamkniętej kasty? - Prawda jest taka, że ten zawód nie jest zbyt pożądany: jest to trudna, wymagająca praca, trzeba mieć dużo cierpliwości i dobrą kondycję fizyczną - wyjaśnia. - Znajomi powiedzieli mi, że można się uczyć na gondoliera. Znalazłem mistrza i pracowałem z nim. Po zdaniu egzaminu, nie miałem jeszcze swojej łódki. Później wystartowałem w konkursie, w którym nagrodą była licencja na łódkę sandalo - prawie taką samą jak gondola. Wygrałem i udało się - opowiada.

Gondola to charakterystyczna wyłącznie dla Wenecji wąska, wiosłowa łódka o asymetrycznym kadłubie, który umożliwia kierowanie nią przy pomocy jednego długiego wiosła. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszystkie gondole są pomalowane na czarno. Choć nie wiadomo do końca skąd się wzięły, to przez wieki były głównym środkiem transportu w Wenecji.

Dziś pozostały jedynie jako atrakcja dla turystów. Mieszkańcy przemieszczają się w Wenecji wodnymi tramwajami (vaporetto) lub wodnymi taksówkami.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Czytaj także: