Średni koszt tabliczki popularnej czekolady mlecznej na początku 2023 roku wynosił 4,3 zł, a pod koniec 2025 zbliżył się do niemal 10 zł - wynika z danych branżowego serwisu DlaHandlu.
To nie jest polska specyfika, od 2023 roku czekolada drożała na całym świecie. Jednak według Eurostatu w 2025 wzrost ceny w Polsce był najwyższy spośród krajów Unii Europejskiej i sięgnął 32,6 proc. w skali roku.
Czekolada to kakao. Kakao to Afryka Zachodnia
Cena tabliczki czekolady w sklepie jest powiązana z ceną kakao na giełdach towarowych. A cena kakao w największym stopniu zależy od jego podaży, ilości na rynku, a więc od zbiorów strąków kakaowca z nasionami, które po fermentacji i suszeniu stają się "ziarnami".
- Kakao zaczęło drożeć w 2023 roku, przyspieszyło w kolejnym, by na koniec roku 2024 osiągnąć szczyt. Przyczyną był spadek produkcji w regionie kluczowym dla globalnej podaży. Za około 70 procent zbiorów odpowiadają cztery kraje Afryki Zachodniej - wyjaśnia Grzegorz Rykaczewski, analityk z Banku Pekao specjalizujący się w rynku spożywczym.
Te kraje to Wybrzeże Kości Słoniowej, Ghana, Nigeria oraz Kamerun.
"Globalny rynek czekolady nadal boryka się z wysokim poziomem nieprzewidywalności kosztowej. Od 2023 roku ceny kakao wzrosły o ok. 230 proc. i mimo spadku z rekordowych 10 tys. do ok. 4-5 tys. funtów za tonę, wciąż pozostają na bardzo wysokim poziomie" - pisała w informacji prasowej w październiku ubiegłego roku firma Wedel.
Rekordowo niskie zbiory i "eksplozja cenowa"
W tym samym komunikacie Wedel wyjaśniał, że "na taką eksplozję cenową wpłynęło kilka czynników". "Ostatnie trzy słabsze lata zbiorów w Afryce Zachodniej (ze spadkiem o ok. 25 punktów procentowych) upłynęły pod znakiem zmian klimatycznych, w tym niekorzystnej pogody, która oddziałuje na kondycję plantacji kakao" - tłumaczono.
Kakaowa apokalipsa rozpoczęła się pod koniec 2023 roku, gdy gwałtowane ulewy w Afryce Zachodniej doprowadziły do gnicia owoców i rozprzestrzeniania się chorób grzybiczych kakaowca. A w efekcie do dwukrotnego wzrostu ceny kakao.