Wydawało się, że jest świetnie i będzie tylko lepiej. Międzynarodowe Lotnisko w Dubaju (DXB) pobiło kilka rekordów w 2025 roku, na czele z obsłużeniem największej liczby pasażerów w swojej historii - 95,2 mln osób. W gorącym okresie noworocznym doradzano, żeby przybywać na lotnisko co najmniej cztery godziny wcześniej.
Ale emir Dubaju Muhammad ibn Raszid Al Maktum – pełniący również funkcję premiera i wiceprezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich – ogłosił, że "w ciągu najbliższych 10 lat" międzynarodowy port przeniesie swoją działalność 45 kilometrów dalej, do Dubai World Central. Lotniczy kompleks otwarty w 2010 roku położony jest w samym środku pustyni, dzięki czemu jest wdzięczną przestrzenią do organizowania co dwa lata prestiżowej imprezy Dubai Air Show. Teraz przechodzi rozbudowę – na wielką skalę, bo mowa o zagospodarowaniu przestrzeni liczącej łącznie 19,4 mln metrów kwadratowych.
Powiększony port lotniczy Al Maktoum International (AMIA) ma być największym hubem podróżniczym świata, a inwestycja pochłonie 35 mld dolarów. Gigantyczne lotnisko stanie się nową siedzibą linii Emirates i tańszego, powiązanego z nimi, przewoźnika Flydubai.
Będzie w stanie obsłużyć 260 mln pasażerów i 12 mln ton ładunków rocznie. Dla porównania - największe obecnie lotnisko - w Atlancie w USA - obsłużyło w 2025 roku 106 mln pasażerów.
Rozmach i luksusowy design
Podróżni – dla których odnalezienie się na tak rozległym obszarze może być wyzwaniem - będą kierowani przez system nawigacji oparty na sztucznej inteligencji i będą przemieszczali się między trzema terminalami, a nawet halami, dzięki liczącej 14 stacji automatycznej kolejce. Technologia AI przeprowadzi również kontrole bezpieczeństwa, a obsługa w porcie AMIA w dużej mierze zostanie zrobotyzowana.
Same hale będą trzy razy dłuższe od tych znanych z dubajskiego lotniska DXB, a kompleks łącznie będzie miał 400 stanowisk przylotowych.
Według projektu powstać ma pięć równoległych pasów startowych, z który cztery będą oddalone od siebie o ponad 1,5 kilometra, dzięki czemu możliwe będzie podejście kilku samolotów na raz w zbliżonym czasie.
Dr Fabio Coriolano z Zakładu Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie ocenia, że plan jest imponujący "nie tylko ze względu na swój rozmach i luksusowy design, ale również przez to, że odzwierciedla coraz większy wpływ turystyki na emiracką gospodarkę".