Zgodnie z decyzją słowackiego rządu olej napędowy będzie można tankować wyłącznie bezpośrednio do zbiorników paliwa oraz do jednego kanistra o maksymalnej pojemności 10 litrów. Dodatkowo wprowadzono limit finansowy - na jedno auto będzie można zatankować paliwo maksymalnie za 400 euro - poinformował lokalny portal tvnoviny.sk.
Nowe regulacje zaczną obowiązywać po ich publikacji w Dzienniku Ustaw. Jednocześnie zamknięte zostaną samoobsługowe stacje paliw bez personelu oraz te, które nie będą w stanie dostosować się do nowych przepisów.
Ograniczenia także dla eksportu i kierowców z zagranicy
Rząd zdecydował również o czasowym ograniczeniu eksportu oleju napędowego na okres 30 dni. Zmiany obejmą także kierowców spoza Słowacji - będą oni tankować paliwo po innych cenach niż pojazdy zarejestrowane w kraju.
Cena dla zagranicznych kierowców ma być uzależniona od średnich cen oleju napędowego w państwach sąsiednich. Rozróżnienie ma odbywać się na podstawie numerów rejestracyjnych, a odpowiedzialność za to spadnie na operatorów stacji paliw.
Turystyka paliwowa z Polski
Premier Robert Fico tłumaczy decyzję problemem tzw. turystyki paliwowej. Zwraca uwagę, że różnice cenowe między Słowacją a krajami sąsiednimi doprowadziły do sytuacji, w której kierowcy masowo przekraczają granicę wyłącznie po to, by zatankować tańsze paliwo.
- Doszło do sytuacji, że na północy Słowacji dosłownie wyschły dziesiątki stacji paliw, ponieważ cena jest niższa w porównaniu z Polską. Opłacało się i nadal opłaca obywatelom Polski przyjeżdżać na terytorium Słowacji na zakupy i zaopatrywać się w paliwo - powiedział szef rządu.
Wyjątki od nowych przepisów
Ograniczenia nie obejmą benzyny. Wyłączone z nich będą także pojazdy służb - policji, żandarmerii wojskowej, sił zbrojnych, straży miejskiej czy straży pożarnej i ratownictwa.
- Również pojazdy rolnicze nie będą objęte tymi ograniczeniami, o których mowa, szczegóły określi resort gospodarki odrębną decyzją - dodał premier Robert Fico.
Opracował Jan Sowa/kris