Wiceminister: czas zadać pytanie, dlaczego tylko jeden senator PiS-u powiedział, jak jest

Przemysław Czarnek, Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak
Tomczyk o programie SAFE i wypowiedzi senatora PiS-u
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Obara
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk stwierdził, że "tylko jeden senator PiS-u powiedział prawdę i powiedział, jak jest" w kwestii sprzeciwu tej partii wobec programu SAFE. - A z punktu widzenia reszty wydaje się, że hipokryzja jest tutaj najdelikatniejszym słowem, które mogłoby być użyte - dodał. Zaznaczył, że rząd "niezależnie od wszystkiego" zrealizuje te zadania.

Wiceszef MON odniósł się w środę w Sejmie do wtorkowych słów senatora klubu Prawa i Sprawiedliwości Jacka Włosowicza, który skrytykował w TVN24 weto prezydenta Karola Nawrockiego ustawy dotyczącej programu SAFE. Podkreślił, że w sprzeciwie części parlamentarzystów wobec SAFE "trudno było znaleźć racjonalne argumenty finansowe". Stwierdził także, że zadecydowały głównie "emocje, że to nie my".

- Dlaczego jest tak, że do tej pory mamy tylko jednego sprawiedliwego, czyli senatora Prawa i Sprawiedliwości, który wczoraj występując powiedział, jaka jest prawda, że tak naprawdę politycy PiS-u nie chcą finansowania europejskiego, jeżeli chodzi o polski przemysł zbrojeniowy, tylko dlatego że ten pomysł narodził się w polskim rządzie pod wodzą premiera Donalda Tuska - powiedział Tomczyk.

Jak dodał, "to chyba jest czas, żeby zadać pytanie klubowi Prawa i Sprawiedliwości, jak to jest, że tylko jeden senator PiS-u powiedział prawdę i powiedział jak jest". - A z punktu widzenia reszty wydaje się, że hipokryzja jest tutaj najdelikatniejszym słowem, które mogłoby być użyte - dodał.

Tomczyk apeluje do posłów PiS-u

Tomczyk podkreślił, że chciałby "żeby jedynym argumentem, który dotyczy naszego bezpieczeństwa, był argument taki, czy projekt, który jest prezentowany jest dobry, czy zły".

- Wszelka ideologia, wszelkie podejście do tego, czy pieniądze są amerykańskie, europejskie, czy jakiekolwiek inne, jest po prostu kwestią, którą musimy rozstrzygnąć. Ale musimy wiedzieć, czy coś jest dobre, albo złe - mówił wiceszef MON.

Jak dodał, "sama partia PiS stała się zakładnikiem polityki, którą wymyśliła i którą prowadzi". Przypomniał także, że były wicepremier i szef MON Mariusz Błaszczak "jeszcze kilka miesięcy temu nie tylko zachwalał SAFE, ale też robił wszystko, żeby rząd szybciej podpisał umowę w sprawie SAFE na jak największą kwotę". - W ciągu kilku miesięcy to zdanie zmieniło się o 180 stopni. No to w najlepszy sposób pokazuje totalną hipokryzję i pokazuje pewną prawdę, która się z tym wiąże - skwitował Tomczyk.

- Ja bym chciał dzisiaj zaapelować do wszystkich posłów PiS-u, żeby zrobili tylko jedną rzecz: żeby mówili prawdę, podobnie, jak zrobił to senator PiS-u, który wczoraj miał odwagę, żeby zabrać głos - podkreślił.

"My te zadania po prostu zrealizujemy"

Wiceszef MON powiedział dalej, że "niezależnie od wszystkiego, my te zadania po prostu zrealizujemy". - Bo polskie bezpieczeństwo tego wymaga - podkreślił.

Jednak, jak przekazał, "weto prezydenta spowodowało, że będzie bardzo trudno przeprowadzić cały instrument SAFE". - Nie dlatego, że sama implementacja SAFE jest trudna - dlatego że do tego niepotrzebna była zgoda prezydenta od samego początku - natomiast wydatkowanie tych środków na rzecz policji, Służby Ochrony Państwa, Straży Granicznej w zakresie bezpieczeństwa jest już dużym wyzwaniem - powiedział Tomczyk.

- Na tę chwilę trzeba sobie powiedzieć jasno, że weto prezydenta spowodowało ogromne perturbacje i ogromną niepewność wśród polskich firm, zakładów zbrojeniowych, czy te pieniądze do nich trafią - stwierdził.

Jak wyjaśnił, "mówimy w skali kraju przynajmniej o 200 tysiącach miejsc pracy w 12 tysiącach firm, które są kontrahentami Polskiej Grupy Zbrojeniowej".

OGLĄDAJ: Jacek Włosowicz, Konrad Frysztak
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Paulina Karpińska/kris

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: