"Oskarżenia rosyjskiego rządu mówiące o tym, że szyfrowanie naszych wiadomości zostało złamane, są sfabrykowane i mają jedynie uzasadnić zakaz korzystania z Telegramu i zmusić obywateli do korzystania z kontrolowanych przez rząd platform, zaprojektowanych w celu wprowadzenia masowej cenzury" - głosi oświadczenie komunikatora.
Rosja oskarża Telegram
Rosyjski minister ds. rozwoju cyfrowego Maksud Szadajew powiedział, że zagraniczne służby wywiadowcze mogą czytać wiadomości, które rosyjscy żołnierze obecni na Ukrainie przesyłają za pomocą komunikatora Telegram - podał w środę Reuters.
Ponadto, zdaniem Szadajewa, władze Telegramu pozostawiły bez odpowiedzi wnioski o usunięcie nielegalnych informacji, w tym jakoby dyskredytujących rosyjską armię.
10 lutego zostały wprowadzone kolejne ograniczenia dotyczące korzystania z komunikatora Telegram w Rosji, co spowodowało m.in. problemy w komunikacji pomiędzy jednostkami rosyjskiej armii, zaangażowanymi w działania na terytorium Ukrainy.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski/kris
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV