Anandkumar i Jenik - założyciele firmy Accelerated Understanding - przedstawili nowy rodzaj modelu sztucznej inteligencji. Opowiedzieli o nim w rozmowie z Reutersem przed oficjalną prezentacją.
Pięć milionów razy
System ma przyjmować i tworzyć tak duże zbiory informacji, że do ich obsługi może nie wystarczyć jeden komputer.
Podczas testów model przeanalizował w ramach jednego zapytania pięć bilionów elementów danych. To około pięciu milionów razy więcej, niż zwykle mogą przyjąć najbardziej zaawansowane modele firm Anthropic i Google - to jak przeczytanie "Wojny i pokoju" Lwa Tołstoja, ale nie jeden raz, tylko pięć milionów razy - opisał Reuters.
Model Accelerated Understanding nie służy jednak do prowadzenia rozmów ani analizowania języka. Ma przewidywać, jak zjawiska fizyczne zmieniają się w przestrzeni i czasie.
Popularne chatboty, takie jak ChatGPT, uczą się na tekstach z całego świata. Na tej podstawie przewidują, jakie słowo powinno pojawić się jako następne w odpowiedzi udzielanej użytkownikowi. Nowy model uczy się natomiast na danych opisujących zjawiska fizyczne.
- Podejście do sztucznej inteligencji skupione na języku stawia człowieka w centrum. Gdy w centrum stawiamy fizykę, skupiamy się na naturze - powiedziała Anandkumar w rozmowie z Reutersem.
Podobne projekty rozwijają startupy nadzorowane przez Yanna LeCuna i Fei-Fei Li, czołowych badaczy sztucznej inteligencji. Accelerated Understanding stawia na bardziej uniwersalną wersję operatora neuronowego. Model ma przewidywać także zjawiska, których nie można zobaczyć gołym okiem. Według założycieli takie rozwiązanie może znaleźć zastosowanie w wielu branżach - podał Reuters.
Projektowanie układów scalonych
Jednym z możliwych zastosowań jest projektowanie układów scalonych. Firmy wykorzystują już AI do tworzenia kodu i analizowania tekstów związanych z półprzewodnikami.
Założyciele Accelerated Understanding uważają, że przy projektowaniu układów potrzebny jest również model rozumiejący fizykę. Mógłby on pomóc w doborze materiałów oraz temperatury wpływającej na wydajność podzespołów.
Dzięki temu inżynierowie mogliby ograniczyć liczbę prób i błędów podczas prac laboratoryjnych.
Firma chce wykorzystywać ten sam model także w robotyce, przewidywaniu ekstremalnych zjawisk pogodowych oraz analizowaniu danych geologicznych dla przedsiębiorstw energetycznych.
Obecnie do poszczególnych zadań często przygotowuje się osobne modele matematyczne. Są one ściśle dopasowane do jednego problemu i mogą sobie gorzej radzić po zmianie warunków.
Według Anandkumar jeden model AI mógłby zamiast nich rozwiązywać różne problemy z zakresu fizyki. Firma chce na początku oferować swoją technologię przedsiębiorstwom. Nie planuje jeszcze produktu przeznaczonego dla zwykłych użytkowników.
Odrzucili ofertę Bezosa
Podobnym pomysłem zainteresował się Jeff Bezos, miliarder i założyciel Amazona.
Pod koniec 2024 roku Anandkumar i Jenik spotkali się w ekskluzywnej restauracji w rejonie Los Angeles z Vikiem Bajajem, inwestorem i przedsiębiorcą z branży biotechnologicznej. Bajaj rozmawiał z nimi o współpracy przy projekcie, który później otrzymał nazwę Project Prometheus. Następnie założył go wspólnie z Bezosem.
Anandkumar znała już założyciela Amazona. Wcześniej pracowała jako naukowczyni w tej firmie i uczestniczyła w organizowanych przez Bezosa kameralnych spotkaniach poświęconych AI. Przez pięć lat była także dyrektorką w Nvidii.
Benedikt Jenik, prywatnie mąż Anandkumar, jest inżynierem zajmującym się infrastrukturą potrzebną do działania sztucznej inteligencji.
Para nie zdecydowała się na ofertę Bezosa i samodzielnie prowadzi binzes.
Bezos i Bajaj zebrali natomiast w czerwcu 2026 roku 12 miliardów dolarów w rundzie finansowania serii B dla Project Prometheus. Firma pracuje nad sztuczną inteligencją, która ma automatyzować produkcję skomplikowanych systemów fizycznych.