W poniedziałek rano notowania ropy kształtowały się następująco:
- baryłka ropy West Texas Intermediate kosztowała na NYMEX w Nowym Jorku około 100,76 dolara - spadek o 3,23 procent;
- Brent na ICE była wyceniana po około 110,09 dolara za baryłkę - spadek o 2,96 procent.
Ropa WTI od początku tego roku zyskała 75,5 procent, a Brent zdrożała o 80,9 procent.
Trump chce dać więcej czasu
Inwestorzy oceniają sytuację na rynkach po tym, jak pojawiły się informacje, że prezydent USA Donald Trump chce dać więcej czasu na negocjacje dyplomatyczne z Iranem przed ewentualnym wznowieniem ataków na ten kraj po wtorkowych wyborach połówkowych w USA.
Trump poinformował w niedzielę, że odbył "dobrą rozmowę" z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu na temat wojny z Iranem. Do rozmowy doszło w związku z możliwością wznowienia operacji militarnych.
Portal Axios, powołując się na izraelskich oficjeli, podał, że Netanjahu miał naciskać na Trumpa, aby ataki na Iran zostały wznowione natychmiast po wtorkowych wyborach połówkowych w USA. Według źródeł portalu rozmowa była trudna i bezpośrednia. Trump ma jednak na razie opowiadać się za kontynuowaniem negocjacji, co budzi obawy strony izraelskiej.
USA szykują się do kampanii
Według medialnych doniesień amerykańskie siły zbrojne przygotowują się do ewentualnej "krótkiej, lecz intensywnej" kampanii uderzeń na irańską infrastrukturę i obiekty nuklearne. Sam prezydent USA wysyła jednak w tej sprawie niejednoznaczne sygnały.
W zeszłym tygodniu wiceprezydent J.D. Vance wysłał list do szefa irańskiego bezpieczeństwa narodowego Mohsena Rezaeiego w sprawie możliwości wznowienia negocjacji.
W sobotę Donald Trump powiedział, że negocjacje z Iranem idą dobrze, choć zaznaczył, że nie wie, czy może ufać Teheranowi. Amerykański prezydent podkreślił, że "nie spieszy mu się zbytnio" i dodał, że Stany Zjednoczone nadal muszą "zająć się" obiektami jądrowymi w Iranie.
Katar próbuje pośredniczyć
Do Teheranu po raz drugi w ciągu ostatniego tygodnia przybyła delegacja z Kataru, która próbuje doprowadzić do porozumienia między USA a Iranem. Działania mediacyjne zostały skoordynowane z Waszyngtonem.
Kilka dni temu Katar przedstawił Iranowi projekt planu pokojowego. Wysoki rangą irański urzędnik odrzucił jednak propozycje jako niemożliwe do przyjęcia. Zapowiedział też, że polityka Teheranu polegająca na nieustępliwej postawie w kwestii programu nuklearnego nie ulegnie zmianie.
Katar wezwał jednak Iran do "wykazania się dobrą wolą" poprzez zaprzestanie gróźb wobec krajów regionu i ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.
Szef działu komunikacji MSZ Iranu Mahmud Maleki odpowiedział, że już spotkanie w Teheranie było dowodem na dobrą wolę Iranu. Dodał, że katarski urzędnik powinien zachować większą ostrożność w publicznych wypowiedziach, a sam Katar - nie wykraczać poza rolę pośrednika.
Obawy na rynku nie zniknęły
Tymczasem analitycy informują, że na rynkach osłabły nieco obawy o wznowienie działań wojennych USA wobec Iranu, mimo że ataki na statki handlowe w cieśninie Ormuz trwają. "Mamy chwilowe wycofanie cen ropy" - uważa Florence Schmit, starsza strateg ds. rynku energii w Rabobank.
"Obecna retoryka sugeruje jednak, że dalsza eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie jest możliwa. To może spowodować ponowny wzrost cen ropy" - dodała.
Goldman podwyższa prognozy
Eksperci Goldman Sachs Group Inc. podwyższyli jużswoje prognozy cen ropy Brent do 105 dol. za baryłkę w grudniu, a średnią cenę na 2027 rok do 88 dol. za baryłkę, powołując się na ryzyko geopolityczne związane z podażą ropy z Bliskiego Wschodu ze względu na trwający tam konflikt zbrojny USA z Iranem oraz działania wojenne na linii Rosja-Ukraina.
"Konflikty - na Bliskim Wschodzie i Rosja-Ukraina - (...) stwarzają wysokie ryzyko zakłóceń" - twierdzą.