Parytety w zarządach? "Dziewczyny do boju!"

Najnowsze

Aktualizacja:
PAP / Radek PietruszkaKobiety zarabiają ok. 15 proc. mniej niż mężczyźni

Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz chce ustawowego zagwarantowania kobietom zatrudnienia na stanowiskach kierowniczych w firmach państwowych, spółkach giełdowych i urzędach. Podczas czwartkowej konferencji w Poznaniu zaapelowała do kobiet o więcej egoizmu w sprawach zawodowych.

– Te kwoty nie muszą być twardo zapisane w ustawie, te kwoty mogą być zapisane w standardach zarządzania spółkami czy urzędami. Docelowo możemy myśleć o osiągnięciu 30 proc. udziału kobiet w zarządach. Absolutnie musimy podjąć takie działania, aby kobiety się w tych zarządach znalazły – powiedziała Kozłowska-Rajewicz.

Minister Kozłowska-Rajewicz chce wprowadzenia przepisów, które zobowiązywałyby państwowe firmy, urzędy czy spółki giełdowe do powierzania menedżerskich posad kobietom. Pierwszym krokiem do realizacji tego postulatu byłoby zobowiązanie pracodawców do prowadzenia sprawozdań zawierających informacje o liczbie kobiet w zarządach firm i ich zarobkach. Na początku tygodnia pełnomocnik wystąpiła do ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza z propozycją stosownej nowelizacji kodeksu pracy.

Więcej egoizmu

Na czwartkowej konferencji "Ach te... kobiety" zorganizowanej przez wojewodę wielkopolskiego Przemysława Pacię, pełnomocniczka zaapelowała do kobiet o większą samoświadomość w sprawach zawodowych.

– Namawiam panie do bardziej egoistycznego podchodzenia do swojej kariery. Kobiety potrzebują zdrowego egoizmu. Teraz często najpierw myślą o swoich rodzinach, a dopiero potem o sobie. Trzeba powiedzieć: "tak, to ja jestem lepsza w swojej pracy i chcę dostać wyższe stanowisko". O to trzeba walczyć. Mamy dużo do zaoferowania. Dziewczyny do boju" - namawiała Kozłowska-Rajewicz.

Zarobki zależne od płci

Według danych GUS, w 2010 roku Polki zarabiały średnio o 15 proc. mniej niż mężczyźni na podobnych stanowiskach. Najmniejsze różnice w wynagrodzeniach dotyczyły pracowników biurowych, gdzie kobiety zarabiały blisko 98 proc. tego, co mężczyźni. Największe dysproporcje w wysokości płac wiązały się ze stanowiskami pracowników przemysłowych i rzemieślników, gdzie kobiety uzyskiwały ok. 67 proc. wynagrodzenia mężczyzn. Różnice pogłębiały się także proporcjonalnie do wysokości zajmowanego stanowiska. Wśród dyrektorów i członków zarządów kobiety zarabiały nawet o 3000 złotych mniej od swoich kolegów.

Minister Kozłowska-Rajewicz przypomniała, że kodeks pracy zabrania różnicowania zarobków kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach i o podobnych kwalifikacjach.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP / Radek Pietruszka