"Żadnej zawodowej rodziny w powiecie. Dopóki ja jestem starostą"

dziecko okno shutterstock_2410768427
Elżbieta Raube-Gawrysiuk: ktoś za nas zadecydował, że nie chcemy być rodziną zastępczą
Źródło: TVN24
Osobisty konflikt pomiędzy starostą a mieszkanką od kilku lat paraliżuje możliwość powołania pierwszej i jedynej w całym powiecie zawodowej rodziny zastępczej. Jest kobieta gotowa i chętna do podjęcia się tego zadania, spełniająca wszystkie proceduralne wymagania. I jest starosta, który ignoruje zalecenia ekspertów i ma własną koncepcję opieki nad dziećmi.
Artykuł dostępny w subskrypcji
Kluczowe fakty:
  • - Nie wiem, na jakiej podstawie ktoś za nas zadecydował, że nie chcemy być rodziną zastępczą. To mnie zszokowało, ponieważ do nas nikt nawet nie zadzwonił – wspomina Elżbieta Raube-Gawrysiuk. 
  • - Zajmijcie się państwo kosmetologią, inną aktywnością - dzieci nie. Po prostu nie. Dopóki ja jestem starostą - mówił Piotr Rećko na sesji rady powiatu.
  • Tymczasem w czerwcu 2022 roku dysfunkcyjnej parze sąd nakazał zabrać trójkę dzieci, żeby umieścić je w pieczy zastępczej. Przez półtora roku nie znaleziono dla tych dzieci miejsca. Skończyło się tragiczną śmiercią kolejnego dziecka pary - dwumiesięcznej Anastazji.

W Polsce brakuje około 600 nowych rodzin zastępczych. Według stanu na 30 września 2025 roku liczba dzieci, w stosunku do których sąd wydał postanowienie o umieszczeniu w pieczy zastępczej, a nie udało się dla nich znaleźć miejsca, wynosiła ogółem 1734, a w województwie podlaskim 17 – podaje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.  

Czytaj także: