Ministerstwo Zdrowia zmieniło zasady szczepień. Pacjent sam musi znaleźć punkt i umówić wizytę

szczepienie szczepienia AdobeStock_478332164_1
Borelioza, RSV i COVID-19 stworzono w laboratorium? Konkret24 weryfikuje
Źródło wideo: Konkret24
Źródło zdj. gł.: Adobe Stock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Szczepienia przeciw COVID-19 trwają już tygodnia, tylko… mało kto w ogóle o tym wie. W tym roku Ministerstwo Zdrowia zrezygnowało z populacyjnych e-skierowań i nie uruchomiło e-rejestracji przez IKP oraz mojeIKP. Brak informacji może się przełożyć na bardzo niskie zainteresowanie szczepieniami, mimo że preparaty są już dostępne w punktach szczepień.
Kluczowe fakty:
  • W tym sezonie pacjenci muszą samodzielnie znaleźć punkt szczepień (przychodnię lub aptekę) i umówić się na wizytę. Jak to zrobić?
  • Brak szerokiej informacji o dostępności szczepień może skutkować niewykorzystaniem zakupionych preparatów. Czy resort zdrowia będzie musiał płacić za utylizację niewykorzystanych preparatów?
  • Lekarze rekomendują rozważenie jednoczesnego szczepienia przeciw COVID-19 i grypie, zwłaszcza osobom z grup ryzyka.
  • Więcej artykułów o systemie ochrony zdrowia można znaleźć w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl. Polecamy również podcast "Wywiad Medyczny" Joanny Kryńskiej w TVN24+.

Rok temu 9 września informowaliśmy o tym, że e-skierowania na szczepienie przeciw COVID-19 już zostały wystawione, w połowie września miały wystartować zapisy, ale wiele placówek nie udostępniło terminów, oczekując na dostawę szczepionek.

W tym roku o e-skierowaniach nie informowaliśmy, bo zwyczajnie ich nie było. Był za to opublikowany 7 września "Komunikat nr 39 Ministra Zdrowia", z którego ci, którzy do niego dotarli, mogli się dowiedzieć o tym, że "będzie zapewniona możliwość skorzystania z bezpłatnych, zalecanych szczepień przeciw COVID-19" oraz jakie zasady będą obowiązywać przy szczepieniach w tym sezonie. A zmiany są istotne, bo zgodnie z nimi pacjent musi się "postarać" o to dużo bardziej, niż w poprzednich latach.

Nie ma skierowań, SMS-ów ani świadomości

"Pacjenci mogą zapisać się na szczepienie bezpośrednio w punkcie szczepień. Informacji o terminach szczepień udziela punkt szczepień" - czytamy we wspomnianym komunikacie.

Sęk w tym, że tych informacji szukają nieliczni, o czym alarmuje nas osoba związana z rynkiem farmaceutycznym.

 - Co roku były przypomnienia, SMS-y, wystawiane populacyjnie skierowania. W tej chwili tego nie ma, nie ma też rejestracji przez Internetowe Konto Pacjenta czy aplikację mojeIKP. A mówimy o szczepionkach, które resort zdrowia już kupił i rozdystrybuował. Za chwilę rząd zapłaci za to, że trafią one do kosza, bo pacjenci o te szczepienia pytają teraz bardzo rzadko, bo nie są o nich praktycznie wcale poinformowani - mówi.

W jednej z aptek dowiadujemy się, że zainteresowanie szczepieniami jest tak małe, że szczepionek przeciw COVID-19 nie ma na stanie. Sprowadzana jest tylko, jeśli ktoś o nią zapyta.

Szczepienia przeciw COVID-19 już się rozpoczęły

Jakie to wszystko ma odzwierciedlenie w liczbach? Tego nie można jeszcze określić. Dotychczas opracowane przez Centrum e-Zdrowia dane wskazują, że we wrześniu zarejestrowano tylko jedną osobę, która przyjęła szczepionkę przeciwko COVID-19. Dane te dotyczą jednak okresu do 14 września, czyli na tydzień przed tym, jak szczepionki trafiły do punktów. We wrześniu ubiegłego roku szczepienie przyjęło natomiast 87,3 tys. osób. Bardziej aktualne dane o liczbie przyjętych przez Polaków szczepionek mają być znane w czwartek.

- Szczepienia rozpoczęły się w ubiegłym tygodniu i faktycznie, w tym roku jest pewna zmiana. Odbywają się one bez e-skierowań. Zapisywać się trzeba albo w aptecznym punkcie szczepień, albo w przychodni - przyznaje Marek Waszczewski, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

We wspomnianym wcześniej komunikacie, Ministerstwo Zdrowia pisze, że "o uruchomieniu Centralnej e-Rejestracji dla punktów szczepień i możliwości zapisania się pacjentów z poziomu IKP/mojeIKP Ministerstwo Zdrowia poinformuje oddzielnym komunikatem". Póki co, taki komunikat jednak się nie pojawił. Czy i kiedy można się go spodziewać? Zapytaliśmy w Biurze Komunikacji MZ. Czekamy na odpowiedź.

Szczyt sezonu przypadnie później niż rok temu

Tymczasem, jak dodaje Waszczewski, szczyt sezonu infekcyjnego jeszcze przed nami i przypadnie on później, niż w roku ubiegłym.

- Patrząc na to, co się dzieje w krajach zachodnich, gdzie wzrasta liczba zachorowań na COVID-19, możemy się spodziewać, ze ta fala przyjdzie też do nas - wskazuje.

Póki co (dane na 14 września) CeZ raportuje 4,6 przypadków COVID-19 na 100 tysięcy mieszkańców. W ubiegłym roku w tym samym momencie było to 95,6 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców.

- Zachęcamy zwłaszcza te grupy ryzyka, czyli osoby starsze, chore, aby rozważyły kwestię szczepienia - podkreśla rzecznik GIS.

Przypomnijmy, jak podaje portal Szczepienia.info, szczepienia u osób w wieku 12 lat i starszych realizowane są jednodawkową szczepionką Spikevax XFG w dawce 50 mikrogramów w ampułko-strzykawkach (PFS) - 1 dawka 0,5 ml.

W przypadku osób z ciężkim niedoborem odporności dodatkową dawkę szczepionki Spikevax XFG należy podać w minimalnym odstępie dwóch miesięcy od poprzedniej dawki szczepionki. O odrębnym postępowaniu i szczepieniu decyduje każdorazowo lekarz.

Szczepienia u dzieci młodszych realizowane są w przychodniach POZ szczepionką Spikevax XFG w dawce pediatrycznej 25 mikrogramów/0,25 ml w ampułko-strzykawkach (PFS) - 1 dawka 0,25 ml.

  • dzieci od sześciu miesięcy do czterech lat bez historii szczepień - schemat dwudawkowy: 2 dawki po 0,25 ml w odstępie co najmniej 28 dni;
  • dzieci od sześciu miesięcy do czterech lat z historią szczepień lub potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 w wywiadzie - 1 dawka 0,25 ml;
  • dzieci od pięciu do 11 lat - 1 dawka 0,25 ml.

"W przypadku osób z ciężkim niedoborem odporności dodatkową właściwą dla wieku dawkę (dawki) można podać po upływie co najmniej 2 miesięcy od ostatniej dawki. Osobom od sześciu miesięcy do czterech lat bez historii szczepień trzecią dawkę można podać po upływie co najmniej 28 dni od podania drugiej dawki. O odrębnym postępowaniu i szczepieniu decyduje każdorazowo lekarz" - czytamy w portalu.

Lekarze zachęcają do jednoczesnego zaszczepienia się przeciw COVID-19 i grypie.

Mapę aptecznych punktów szczepień można znaleźć tutaj. Takich punktów, jak informuje Naczelna Izba Aptekarska, działa w całym kraju już niemal 2,8 tys.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: