Zuzanna Kuffel: Niedobór żelaza to częsty problem?
Dr n. ned. Agnieszka Barchnicka, specjalistka chorób wewnętrznych i hematologii: - Jeden z najczęstszych, z jakimi spotykam się jako hematolog.
A to nie internista powinien się tym zajmować?
Teoretycznie tak. Jednak w praktyce pacjenci często borykają się z niedoborami żelaza przez wiele lat. Nawet jeśli niedobór zostanie właściwie rozpoznany, leczenie jest często zbyt krótkie lub nie zostaje zdiagnozowana i leczona przyczyna niedoboru. W efekcie, z powodu utrzymującej się "tajemniczej i opornej" anemii, pacjenci otrzymują skierowanie do hematologa od lekarza rodzinnego. Tymczasem lekarz rodzinny lub internista może samodzielnie zlecić odpowiednią diagnostykę oraz rozpocząć i kontynuować suplementację żelaza. W przypadku niedoboru żelaza moja rola jako hematologa ogranicza się głównie do podejścia internistycznego. Niestety, na wizytę w poradni hematologicznej czeka się długo, a pierwszeństwo mają pacjenci onkologiczni. W efekcie pacjent z niedoborem żelaza niepotrzebnie dłużej zmaga się z dolegliwościami, które znacznie pogarszają jakość życia, nie wspominając już o samej przyczynie niedoboru, która czasami nie może czekać - na przykład nowotworze przewodu pokarmowego.