Co łączy nurkowanie z lataniem? To bolesna sprawa

samolot pasazer ucho halas shutterstock_1100773127_1
"Najczęściej ludzie toną w zbiornikach niestrzeżonych, ale tam, gdzie pływanie nie jest zakazane"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Masz krzywą przegrodę nosa lub zmagasz się z infekcją? Możesz mieć problem w drodze na wakacje lub podczas podwodnej rekreacji - ostrzega laryngolog, profesor Mirosław Szczepański. Okazuje się, że latanie i nurkowanie, choć odbywają się w zupełnie odmiennych warunkach, mają ze sobą coś wspólnego - nagłą zmianę ciśnienia. Jakie mogą być tego konsekwencje?
Artykuł dostępny w subskrypcji

- Wspólny mianownik latania i nurkowania to przede wszystkim szybka zmiana ciśnienia panującego wokół - mówi w rozmowie z tvn24.pl laryngolog, profesor Mirosław Szczepański i wyjaśnia, że w normalnych warunkach, czyli na powierzchni ziemi, ciśnienie otoczenia to 1 atmosfera. Kiedy się wznosimy (jak ma to miejsce podczas startu samolotu lub wynurzania z wody) - ciśnienie spada, a kiedy opadamy (jak podczas lądowania lub zanurzania) - rośnie. - Przyjmuje się, że na głębokości dziesięciu metrów panują już dwie atmosfery ciśnienia. To jest tyle, ile pompujemy w kołach, czyli bardzo dużo. Potrzebujemy więc wyrównać ciśnienie - wyjaśnia profesor Mirosław Szczepański.

Pozostało 80% artykułu
Czytaj także: