Pierwsze odwierty w "Riese". Szukają podziemnego miasta

TVN24

G. Hawałej | TVN24 WrocławNa nieznanej dotąd części "Riese" przeprowadzono pierwsze odwierty

Najpierw zrobią dziury w ziemi, w które włożą kamery, by zobaczyć, co kryje się pod powierzchnią - na terenie gminy Walim (woj. dolnośląskie) trwa poszukiwanie olbrzymiego podziemnego miasta, części kompleksu "Riese". Jak mówi Krzysztof Szpakowski, który zgłosił znalezisko, w środku "może być wszystko". W sobotę eksploratorzy mieli problemy z gruntem. Z otworów wybiła woda. - Nie poddajemy się. Morale nam jeszcze nie spadło - zapewniają.

- Prowadzone tu odwierty mają potwierdzić lub wykluczyć potencjalne zagrożenie. Po nich do środka zostaną wpuszczone kamery inspekcyjne, które pokażą, co jest w środku i pozwolą na szersze zrozumienie tematu - mówi starosta wałbrzyski Jacek Cichura.

"Sprawca zamieszania", czyli Krzysztof Szpakowski, który pod koniec sierpnia zgłosił swoje znaleziska urzędnikom przyznaje, że prace prowadzone są po to, by jeszcze bardziej uwiarygodnić to, co już wcześniej potwierdziły badania georadarowe. - To ma pozwolić na ocenę, czy jest to znalezisko w postaci podziemnego miasta - wyjaśnia starosta.

Wiertnica ma pomóc w odkryciu podziemnego miasta
D. Harasymiuk | TVN24 Wrocław

"Będziemy szukać dalej"

Wyniki prac mają zostać zaprezentowane na konferencji prasowej 15 października. Jak mówił nam eksplorator Krzysztof Szpakowski, w ziemi zostanie zrobionych "około 10 dziur". - Zobaczymy, jak to będzie szło - mówił w sobotnie przedpołudnie mężczyzna. We wszystkich nawierconych, do tej pory, otworach poszukiwawcze i urzędnicy natknęli się na wodę.

Co to oznacza? - Woda wybija. To jest anomalia geologiczna. Jesteśmy w niecce, tu woda występuje. Pod tym dopiero jest tunel - twierdzi Szpakowski. Poszukiwacze ze sprzętem po południu przenieśli się w kolejne miejsce. Ostatnie, które na razie mogą sprawdzić. By dokonać kolejnych odwiertów muszą mieć zgody, na które wciąż czekają. - Będziemy szukać dalej. Nie poddamy się. Nie mamy wątpliwości, że to jest. To po prostu złośliwość martwej natury - uważa mężczyzna.

Kryptonim "Riese", czyli tajemnica nazistowskiego kompleksu
tvn24

"W środku może być wszystko"

Wiadomo, że badania georadarowe potwierdziły istnienie na terenie gmin Walim i Głuszyca nieznanej wcześniej części podziemnego kompleksu. - To naprawdę wielki obiekt. Mamy zinwentaryzowane kilometry tuneli. Sztolnie są w większości wybetonowane i bardzo regularne. Można dosłownie zmierzyć, jaką mają szerokość i wysokość - opowiadał niedawno Szpakowski.

W sobotę podczas pierwszych odwiertów na terenie gminy Walim mówił o tym, że jest przekonany, iż jego znaleziska to kilka obiektów. - Jeden główny znajduje się pod masywem Włodarza, ale niewątpliwie jest tu drugi obiekt. Cały system - twierdzi eksplorator.

Miejsce, w którym prowadzone są odwierty jest zabezpieczane m.in. przez policję i chemików. - Liczymy się z tym, że to wszystko może być zaminowane i może być tu niebezpiecznie. W środku może być wszystko od depozytów III Rzeszy po wszelką broń - uważa Szpakowski.

O "Riese" czytaj w Magazynie TVN24 na Weekend:

Odwierty prowadzone są na terenie gminy Walim:

Mapa Targeo

Autor: tam / Źródło: TVN24 Wrocław