Wrocław

Zlitowali się nad nim i dali dach nad głową. On gwałcił ich córkę. Stanął przed sądem

Wrocław

Oskarżony o gwałty na nieletniej stanął przed sądem
A. Stefańczyk | TVN24 WrocławOskarżony o gwałty na nieletniej stanął przed sądem

Pod osłoną nocy 39-latek miał zakradać się do pokoju 17-latki. Przez kilka miesięcy dziewczyna milczała. Nie mówiła rodzicom o tym, że jest molestowana przez ich znajomego. Teraz mężczyzna stanął przed sądem. Grozi mu do 12 lat więzienia. Twierdzi, że jest niewinny.

- W sprawie prokurator ustalił, że w 2016 roku oskarżony dopuścił się czynności seksualnej wobec pokrzywdzonej, która charakteryzuje się lekkim upośledzeniem umysłowym. Z tego względu powołano biegłego psychologa, który ocenił wiarygodność pokrzywdzonej - mówił przed rozpoczęciem procesu Roberta G. Mariusz Kluczyński z Prokuratury Rejonowej w Legnicy.

Prokuratura: nocami zakradał się do pokoju nastolatki

G. to 39-letni mieszkaniec Legnicy. Mężczyzna nie miał stałego zatrudnienia. Utrzymywał się z prac dorywczych. Nie miał też stałego miejsca zamieszkania. Pomóc postanowili mu znajomi. Udostępnili mu jedno z pomieszczeń pod swoim dachem.

Nie przypuszczali, że w ten sposób rozpocznie się dramat ich 17-letniej córki. Jak ustalili śledczy 39-latek nocami zakradał się do pokoju nastolatki. Jednak dziewczyna milczała. Według prokuratorów mężczyzna miał jej grozić.

"Będziemy chcieli kary adekwatnej do winy i stopnia społecznej szkodliwości"

G. na krótko trafił do więzienia. Jednak, gdy wrócił, sytuacja zaczęła się powtarzać. 17-latka zmieniła się. Zamknęła się w sobie. To zaniepokoiło rodziców. Gdy w domu wybuchła awantura, opowiedziała, co działo się za drzwiami jej pokoju. 39-latek groził jeszcze matce i ojcu dziewczyny. O sprawie powiadomiono policję. W trakcie śledztwa, jak mówią prokuratorzy, na jaw wyszło, że mężczyzna wielokrotnie zmuszał nastolatkę do seksu.

Wiadomo, że G. do tego się nie przyznaje. Grozi mu do 12 lat więzienia. Nie wiadomo, o jaki wymiar kary będzie wnioskował oskarżyciel publiczny. Na tym etapie postępowania prokurator tego nie zdradza. - Mamy tu surowe zagrożenie ustawowe. Prokurator będzie domagał się kary adekwatnej do winy i społecznej szkodliwości, która w tym przypadku jest duża - stwierdził Kluczyński.

Oskarżyciel publiczny wnioskował do sądu o wyłączenie jawności. Wniosek motywował wiekiem pokrzywdzonej i tym, że ujawnienie szczegółów sprawy naruszyłoby interes nastolatki i jej rodziny. Sąd do wniosku się przychylił.

Sprawą zajmuje się Sąd Rejonowy w Legnicy:

Mapa Targeo

Autor: tam/gp/jb / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Wrocław | A. Stefańczyk

Pozostałe wiadomości