Kołdra od nastolatków, buty od strażników miejskich. "Nie zawsze dzieje się tylko źle"

TVN24

Straż Miejska w NysieTroskliwi nastolatkowie z Nysy

Trzech nastolatków z zawiniątkiem pod pachą idzie deptakiem w Nysie (woj. opolskie). Podchodzą do leżącej na ławce osoby. Śpiącego przykrywają troskliwie kołdrą. Wszystko to pod czujnym okiem operatora monitoringu miejskiego. Film publikują miejscowi strażnicy miejscy, by pokazać, że nie zawsze dzieje się tylko źle.

Ciepły letni wieczór. Ulicami Nysy idzie trzech nastolatków. Jeden z nich ma pod pachą białe zawiniątko. Ich każdy krok śledzi operator monitoringu miejskiego. Chłopcy wchodzą na deptak. Swoje kroki kierują w stronę jednej z ławek. Śpi tam mężczyzna. Jeden z nastolatków rozwija zawiniątko, które okazuje się kołdrą.

Na nagraniu widać jak okrywa nią śpiącego. Chłopcy jeszcze chwile stoją przy ławce. Mężczyzna się przebudza, poprawia nakrycie, a mieszkańcy Nysy odchodzą. - To czyn godny pochwały i przeciwwaga dla młodzieży, która nie zawsze zachowuje się tak jak powinna. Ci chłopcy nie chcą rozgłosu - mówi Grzegorz Smoleń, komendant straży miejskiej w Nysie.

Dziurawe buty zastąpili prawie nowymi

Na drugim z filmów opublikowanym przez strażników widać siedzącego przed budynkiem żebrzącego.

- Dyżurny otrzymał zgłoszenie, że tego mężczyznę powinno zabrać się z centrum miasta. Operator monitoringu sprawdził sytuację. Gdy zobaczyliśmy, co ten człowiek miał na nogach złapaliśmy się za głowy - przyznaje Smoleń.

Strażnicy postanowili działać. Na stanie mieli buty po jednym z funkcjonariuszy. Zapadła decyzja: obuwie zostanie przekazane bezdomnemu. - Gdy funkcjonariusze pojawili się na miejscu z butami powiedzieli temu mężczyźnie, że to obuwie używane. Zapytali go, czy to mu nie przeszkadza - relacjonuje komendant. Nie przeszkadzało. Bezdomny człowiek przyjął podarunek od strażników miejskich. I natychmiast założył na stopy, ściągając dziurawe jak szwajcarski ser dotychczasowe buty.

Buty od strażników miejskich
Straż Miejska w Nysie

"Nie dzieje się tylko źle"

Oba zdarzenia zarejestrowano latem. Jednak strażnicy miejscy dopiero teraz zdecydowali się na publikację filmów. Dlaczego? Bo funkcjonariusze przygotowują się do uruchomienia fanpage'a na Facebooku na którym będą publikować m.in. różne zdarzenia zarejestrowane przez miejski monitoring.

- Chcemy pokazywać nie tylko przykre i przestępcze sytuacje. Te dwa zdarzenia świadczą o tym, że nie dzieje się tylko źle. Mamy taki zamysł, by pokazywać różne aspekty życia, które mieszkańcy nie zawsze dostrzegają - deklaruje komendant Smoleń.

Sytuacje zarejestrował monitoring miejski w Nysie:

Mapa Targeo

Autor: tam/gp / Źródło: TVN24 Wrocław