Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 8 w powiecie kamiennogórskim na Dolnym Śląsku. Tam 21-latek poruszający się hulajnogą elektryczną jechał pasem awaryjnym drogi ekspresowej S3. Mężczyznę zauważył jeden z kierowców, który nagrał niebezpieczną jazdę i powiadomił policję. Na miejsce skierowano patrol.
- Mężczyzna został zatrzymany, ale przede wszystkim przewieziony w bezpieczne miejsce, aby mógł swoją podróż kontynuować już zgodnie z przepisami. Tłumaczył się kuriozalnie, ponieważ mówił o tym, iż taką drogę wskazała mu nawigacja. Oczywiście nawigacja nie zwalnia z myślenia, no i nawigacja nie chroni przed utratą życia - powiedział komisarz Przemysław Ratajczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Policjanci nałożyli na niego mandat w wysokości 500 złotych.
Mogło dojść do tragedii
Policjant podkreśla, że zachowanie młodego mężczyzny mogło zakończyć się tragedią. I przypomina, że na drogach ekspresowych pojazdy mogą poruszać się z prędkością do 120 kilometrów na godzinę, a obecność hulajnogi na takim odcinku stwarza ogromne zagrożenie zarówno dla jej użytkownika, jak i dla innych kierowców.