Wrocław

"Szczególne okrucieństwo, szczególne potępienie". Dożywocie za zabójstwo nastoletniej Ewy

Wrocław

Aktualizacja:
Jan G. został skazany po 24 latach od popełnienia zbrodni
tvn24Jan G. za brutalne zabójstwo 15-letniej Ewy został skazany na dożywocie

Wymienianie obrażeń jakich doznała zamordowana Ewa, zajęło sądowi kilka minut. Gwałt, krwotok, niewydolność krążeniowa i w końcu śmierć. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze (woj. dolnośląskie) uznał, że Jan G. jest winny zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. I skazał go na dożywocie. Mężczyznę zatrzymano po 22 latach od śmierci 15-latki. Sprawę brutalnej zbrodni rozwiązali funkcjonariusze z Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Wyrok nie jest prawomocny.

- Uznaję oskarżonego Jana G. za winnego tego, że w nocy z 21 na 22 sierpnia 1993 roku, w Zbylutowie, działając z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia małoletniej Ewy P. (...), a także działając ze szczególnym okrucieństwem, w związku ze zgwałceniem ze szczególnym okrucieństwem oraz w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, zastosował wobec pokrzywdzonej przemoc, doprowadził ją do poddania się innym czynności seksualnych, doprowadził do obcowania płciowego, wbił jej w usta drewniany kij, zadał pięściami szereg uderzeń - mówił podczas ogłaszania wyroku sędzia Daniel Strzelecki.

Swoimi działaniami G. doprowadził do powstania obrażeń ciała nastolatki. Ich wymienianie zajęło sądowi kilka minut. Sędzia podkreślał, że zadane przez G. obrażenia skutkowały utratą przytomności 15-latki, krwotokiem, a w efekcie niewydolnością krążeniowo-oddechową i śmiercią Ewy. Jana G. sąd skazał na dożywocie.

Uzasadnienie wyroku było utajnione. Podczas jego ogłaszania Jan G. był obecny na sali.

Tragiczny powrót z dyskoteki

21 sierpnia 1993 roku 15-letnia Ewa poszła na dyskotekę do Chmielna. Do domu w Zbylutowie, oddalonego o kilka kilometrów, nigdy nie wróciła. Rodzice zgłosili zaginięcie. Ewy szukali wszyscy: rodzina, służby i okoliczni mieszkańcy. Zmasakrowane ciało nastolatki znaleziono kilkadziesiąt godzin później w lesie, niedaleko polnej drogi prowadzącej do Zbylutowa.

Jak informowali śledczy dziewczyna została przez sprawcę zaatakowana, dotkliwie pobita i zgwałcona. Sprawcy nie udało się ustalić. Sprawa utknęła w martwym punkcie i została odłożona na półkę. Jednak wracano do niej jeszcze kilkukrotnie, choć bez większych efektów. Sprawcy zbrodni mogło się wydawać, że pozostanie bezkarny. Ale sprawą zajęli się funkcjonariusze z Archiwum X.

Przyznał się do gwałtu. Twierdził, że zabójstwem nie ma nic wspólnego

2 listopada 2015 roku funkcjonariusze weszli do mieszkania w jednej ze wsi pod Lwówkiem Śląskim. Zastali tam Jana G. Był kompletnie zaskoczony wizytą. - Prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut dokonania zabójstwa pokrzywdzonej ze szczególnym okrucieństwem oraz jej zgwałcenia. Przyznał się do dokonania gwałtu. Natomiast zaprzeczył, aby zabił swoją ofiarę - informowała prokuratura tuż po zatrzymaniu. G. trafił do aresztu.

Okazało się, że już wcześniej miał problemy z prawem. Przed sądem odpowiadał za kierowanie pojazdem po pijanemu i składanie fałszywych zeznań. Przed zatrzymaniem utrzymywał się z prac dorywczych. W 1993 roku miał 19 lat. Ewy wcześniej nie znał. Dziewczyna miała być przypadkową ofiarą.

Po 22 latach rozwiązali sprawę brutalnego zabójstwa piętnastolatki
Po 22 latach rozwiązali sprawę brutalnego zabójstwa piętnastolatkidolnośląska policja | Dolnośląska Policja

"Staraliśmy się odtworzyć ostatnie minuty i sekundy jej życia"

Sprawa została rozwiązana dzięki funkcjonariuszom z Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Akta przejęli w 2010 roku. Wszystkie materiały mozolnie analizowali, kartka po kartce. - Badaliśmy setki wątków, kontaktowaliśmy się z różnymi osobami. Staraliśmy się odtworzyć ostatnie minuty i sekundy życia dziewczynki, żeby wytypować grono osób, które mogłyby mieć jakikolwiek związek z tą sprawą - mówiła w listopadzie 2015 roku policjantka z Archiwum X KWP we Wrocławiu. I podkreślała: nasza praca jeszcze się nie zakończyła.

Matka Ewy nie ukrywała satysfakcji z odnalezienia mężczyzny, który miał zabić jej dziecko. - Jestem wdzięczna, że się nie poddali i po latach zatrzymali sprawcę. Ale to nie ukoi mojego cierpienia. Dla mnie Ewa była różą, a ja jako matka będę do końca życia chodzić po cierniach tej róży - mówiła Maria Pilarska, matka zamordowanej nastolatki.

05.11.2015 | Policjanci rozwikłali sprawę sprzed 22 lat. Zabójca 15-latki trafił za kratki
05.11.2015 | Policjanci rozwikłali sprawę sprzed 22 lat. Zabójca 15-latki trafił za kratkiFakty TVN

Wyrok w tej sprawie ma wydać Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze:

Mapa Targeo

Autor: tam/mś//ec / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Wrocław

Pozostałe wiadomości