Więził 13-latkę przez 88 dni, jej rodziców zabił. "Uosobienie zła"

TVN24

Jake Patterson skazany na podwójne dożywociePAP/EPA/RICHARD TSONG-TAATARII/FBI
wideo 2/2

Sąd w Barron w stanie Wisconsin skazał w piątek 21-letnego Jake'a Pattersona na podwójną karę dożywotniego więzienia, bez możliwości przedterminowego zwolnienia, za uprowadzenie 13-letniej Jayme Closs i zamordowanie jej rodziców.

Dodatkowo Patterson został skazany na 40 lat więzienia za uprowadzenie nieletniej.

CZYTAJ WIĘCEJ O PORWANIU JAYME CLOSS

"Uosobienie zła"

Sędzia James Babler oświadczył wydając wyrok, że zbrodnia, której się dopuścił Patterson jest "najbardziej przerażającą i niebezpieczną", z jaką miał do czynienia w swojej karierze. Podkreślał, że jest on groźny dla otoczenia i dlatego musi być izolowany. Dodał, że dla niego Patterson, były pracownik wytwórni serów, jest "uosobieniem zła". Według prokuratury Patterson miał nosić się z zamiarem popełnienia dalszych tego rodzaju przestępstw, snując fantazje o "uprowadzeniu wielu dziewczynek i zamordowaniu wielu rodzin".

Morderstwo i 88 dni w niewoli

Jak ustalono podczas procesu, Patterson postanowił uprowadzić nastolatkę, kiedy zobaczył ją wsiadającą do autobusu szkolnego. "Oświadczył, że kiedy ją zobaczył, wiedział, że to jest dziewczynka, którą zamierza uprowadzić" - napisano w akcie oskarżenia. W nocy 15 października 2018 roku wdarł się do domu rodziców dziewczynki, 56-letniego Jamesa Clossa oraz 46-letniej Denise Closs w Barron. Oboje z zimną krwią zastrzelił, celując w głowę. Kobietę zamordował na oczach jej córki. Następnie uprowadził nastolatkę do chaty na odludziu, w której mieszkał, 97 km na północ od domu państwa Clossów. Tam, pod swoim łóżkiem przetrzymywał ją przez 88 dni.

Jayme Closs została porwana 15 października 2018 roku
PAP/EPA/FBI HANDOUT

10 stycznia tego roku Jayme udało się uciec, korzystając z nieobecności Pattersona. Na dziewczynkę natknęła się przypadkowo nauczycielka Jeanne Nutter podczas spaceru z psem. Jak mówiła była ona wychudzona, brudna i w za dużych butach. Patterson został zatrzymany przez policje, gdy krążył po okolicy swoim samochodem, szukając zbiegłej nastolatki.

Szczegóły zbrodni, które ujawniono w trakcie procesu, były wstrząsające.

"Ja byłam dzielna, on nie"

- Obserwowałam jego rutynowe czynności i odzyskałam wolność, którą zawsze będę miała, a on już nie - powiedziała Jayme w sądzie. - Jake Patterson nigdy nie odbierze mi odwagi. Dla mnie to, co zrobił, to tchórzostwo. Ja byłam dzielna, on nie - dodała nastolatka. Patterson podczas procesu wyraził skruchę mówiąc, że gdyby mógł "cofnąłby to, co zrobił". Jego prawnik stwierdził, że to "życie spędzone w społecznej izolacji" doprowadziło go do popełnienia tej zbrodni.

Autor: momo//kg / Źródło: PAP, BBC