Na południu i północnym wschodzie Grecji utrzymujące się ulewy osłabiają glebę, która lokalnie "pęka", a z urwisk spłukiwane są głazy, niszczące pobliskie wsie i miasta, a mieszkańcy boją się o własne domu. We znaki daje się także temperatura - w niektórych regionach termometry wskazują zaledwie 1-3 st. C, a synoptycy nie przewidują poprawy aury do piątku.
Grecka aura zupełnie nie przypomina wiosennej - w górach sypie śnieg, a niżej intensywne ulewy podmywają grunt na zboczach i urwiskach.
W regionie Elida na Półwyspie Peloponeskim intensywne ulewy doprowadziły do licznych osuwisk skał i gruntu, który miejscami aż rozstępował się, tworząc głębokie koryta.
Deszcz zrzuca skały
Jedno z takich "pęknięć" ziemi dosłownie przecięło miejscowość Analipsi na pół. Jej mieszkańcy boją się przebywać we własnych domach w obawie przed możliwymi skutkami ulew.
- Zebraliśmy ekipę specjalistów, by ocenili poziom zagrożenia, w jakim znajdują się nasze domy - powiedział Giannis Liberis, burmistrz greckiej miejscowości. W ubiegłym tygodniu wezwani technicy starali się zabezpieczyć okolicę, jednak zbudowane przez nich konstrukcje przegrały w walce w naturą i żywiołem.
Lokalni reporterzy podkreślają, że ogromu szkód nikt się nie spodziewał - w ciągu ostatniego tygodnia drzewa porastające zbocza, a także roślinność porastająca położone u ich stóp pola została "zmyta" przez "dziki deszcz".
Mróz do weekendu
Nie tylko deszcz i śnieg daje się Grekom we znaki. W drugim tygodniu marca temperatura jest wyjątkowo niska jak na tę część świata. Na południu Grecji - w miejscowościach Distomo i Zagora, oraz w wysuniętych daleko na północny-wschód miastach Orestiada i Soufli temperatura nie przekracza 1-3 st. C.
Synoptycy prognozują, że aura nie ulegnie poprawie aż do piątku - wzrost temperatury do około 16 st. C spodziewany jest dopiero na sobotę i niedzielę.
Autor: mb/rp / Źródło: ENEX