Znaleziono kilkadziesiąt martwych ptaków. Były zakażone ptasią grypą. Zebrał się sztab kryzysowy

Łabędzie
Do zdarzenia doszło w Pucku
Źródło: Google Maps

Jak poinformowały służby, w powiecie puckim (Pomorze) znaleziono kilkadziesiąt martwych ptaków. Badania laboratoryjne potwierdziły, że były zakażone ptasią grypą. Sztab kryzysowy stwierdził, że "zagrożony jest cały powiat pucki".

Powiatowy lekarz weterynarii w Pucku Marek Karwacki powiadomił w środę, że na terenie powiatu puckiego (województwo pomorskie) znaleziono kilkadziesiąt martwych ptaków. Badania laboratoryjne wykazały, że zwierzęta były zakażone ptasią grypą.

Karwacki przekazał, że straż miejska, policja, straż pożarna, a także służby gminne będą wykonywały działania w celu zapobieżenia rozprzestrzeniania się ptasiej grypy. Teren występowania zostanie oznakowany, gospodarze otrzymają ulotki, na których znajdą się podstawowe zasady bioasekuracji.

Czytaj też: Ptasia grypa groźniejsza niż rok temu

Sztab kryzysowy w Pucku

W środę w Pucku odbyło się także w tej sprawie zebranie powiatowego sztabu kryzysowego. Wzięli w nim udział przedstawiciele gmin z powiatu puckiego, Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Pucku, policji, straży pożarnej, Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Urzędu Morskiego w Gdyni.

Jak powiedział po spotkaniu Karwacki, chodziło o ustalenie "wspólnych działań". Zaznaczył, że w trakcie spotkania wypracowano system powiadamiania o padłych ptakach, wyznaczono osoby, które będą się zajmowały podejmowaniem martwych zwierząt, a także wskazano miejsca, do których będą zbierane. Podkreślił, że "zorganizowano odbiór i przewóz martwych ptaków do zakładu utylizacyjnego".

Po zebraniu powiatowego sztabu kryzysowego Karwacki oznajmił, że nie ustalono ogniska ptasiej grypy, dlatego "uznano, że zagrożony jest cały powiat pucki". – Mamy do czynienia z ptactwem dzikim, które przenosi się na pola, w pobliże miejsc, gdzie są hodowane ptaki – stwierdził.

Ptasia grypa w Pucku. Martwe łabędzie

Pierwsze martwe łabędzie na terenie powiatu puckiego znaleziono w ubiegłą sobotę. Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pucku aspirant Łukasz Brzeziński przekazał dziennikarzom, że policjanci z Juraty przyjęli tego dnia od członka Stowarzyszenia Ekologicznego zawiadomienie dotyczące uśmiercenia łabędzi. – Policjanci wykonali oględziny linii brzegowej Zatoki Puckiej na odcinku Chałupy – Kuźnica, gdzie odnaleziono 30 szczątków ptaków – powiedział. Dodał, że przy udziale pracownika weterynarii zabezpieczono także dwa martwe łabędzie.

Powiatowy lekarz weterynarii w Pucku wyliczył, że we wtorek służby zebrały osiem martwych ptaków, natomiast wcześniej do badań zabezpieczono ich 18. – Monitorujemy wszystkie padłe ptaki – zapewnił Karwacki. Jednocześnie zapewnił, że wirus nie jest groźny dla człowieka.

Czy jeśli ktoś przeszedł wirusa ptasiej grypy, to jest bardziej odporny na zakażenia innymi ciężkimi wirusami? Ekspert odpowiada (wideo archiwalne z 2020 roku)
Źródło: TVN24

Ptasia grypa. Uwaga na drób

O bezpieczeństwo muszą zadbać natomiast gospodarze, którzy hodują drób. Powiatowy lekarz weterynarii wskazał, że hodowcy nie powinni poić drobiu oraz utrzymywanych ptaków wodą zasilaną ze zbiorników, do których dostęp mają ptaki dzikie. Nie powinni również zwozić na teren gospodarstwa, na którym utrzymywany jest drób, zwłok dzikich ptaków albo tusz ptaków łownych.

Zaapelował również do osób spacerujących wzdłuż zbiorników wodnych, by nie dotykały martwych zwierząt. – Jeśli zobaczymy martwego ptaka, należy zaalarmować strażników miejskich lub policję – zalecił weterynarz.

Ptasia grypa to choroba wirusowa stwarzająca zagrożenie przede wszystkim dla ptaków zarówno dzikich, wolno żyjących, jak i dla drobiu hodowanego przez ludzi.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: