Dopłynęli do torpedowni na dmuchanych akcesoriach. Nie mieli sił na powrót

Dopłynęli do torpedowni na dmuchanych akcesoriach. Potrzebowali pomocy
Bezpieczeństwo nad wodą. Służby pokazują, jak reagować i pomagać
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dwaj mężczyźni na dmuchanych akcesoriach plażowych dopłynęli w rejon torpedowni w gdyńskich Babich Dołach. Nie mieli już sił na powrót. Byli wychłodzeni i potrzebowali pomocy medycznej.

Dwóch mężczyzn potrzebowało w sobotę pomocy ratowników na kąpielisku w gdyńskich Babich Dołach. Mężczyźni dopłynęli na dmuchanych akcesoriach plażowych w rejon torpedowni, a kiedy zaczęli odczuwać skutki wychłodzenia, wezwali pomoc.

Wychłodzeni mężczyźni potrzebowali pomocy
Wychłodzeni mężczyźni potrzebowali pomocy
Źródło zdjęcia: Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni

Mężczyzn podjęła załoga Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa i przetransportowała ich na brzeg. Tam czekał na nich zespół ratownictwa medycznego z Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdyni.

Nie wymagali transportu do szpitala i po udzieleniu pomocy pozostali na miejscu.

Ratownicy ostrzegają przed ryzykiem

Ratownicy apelują o rozwagę podczas korzystania z kąpielisk i przypominają, by nie podejmować ryzykownych wyzwań, które mogą zagrażać zdrowiu lub życiu. Zwracają uwagę, że sprzęt plażowy nie jest przeznaczony do wypływania na otwarty akwen, a woda i wiatr mogą szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu. Podkreślają, że każdą aktywność nad wodą należy planować odpowiedzialnie i dostosowywać ją do swoich możliwości.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: