Łodzie spłonęły w nocy z 27 na 28 lipca. - Po zakończeniu działań gaśniczych śledczy rozpoczęli analizę zabezpieczonych śladów i nagrań monitoringu. Pozwoliło to wytypować osoby mogące mieć związek ze sprawą - poinformowała Edyta Krefta z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 30 i 38 lat, zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa. Usłyszeli zarzuty.
Za zniszczenie mienia grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. W przypadku, gdy czyn dotyczy mienia znacznej wartości, kara może być surowsza. W związku z tym mężczyznom grozi nawet 10 lat więzienia.
Zakazy kontaktowania się
Obaj zostali objęci dozorem policji, mają zakazy kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego oraz między sobą. Nie wolno im też opuszczać kraju. Wobec 30-latka prokurator zastosował też poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych.
Śledztwo w sprawie nadal trwa.