Były senator PiS Waldemar Bonkowski - jak już informowaliśmy w kwietniu, nie będzie wykonywał prac społecznych, do których został zobowiązany w ramach kary ograniczenia wolności, za znęcanie się nad psem. Sąd Rejonowy w Kościerzynie umorzył postępowanie wykonawcze wobec skazanego, uznając, że zachodzi trwała przeszkoda uniemożliwiająca wykonanie kary. Prokuratura złożyła zażalenie od tego postanowienia, ale sąd wyższej instancji właśnie je oddalił.
Nie będzie wykonywał prac społecznych
Jak informuje Radio Gdańsk, Sąd Okręgowy w Gdańsku prawomocnie umorzył postępowanie wykonawcze wobec byłego senatora Prawa i Sprawiedliwości, Waldemara Bonkowskiego. - Z opinii sądowo-lekarskiej, uzyskanej przez sąd, wynikało, że stan zdrowia skazanego uniemożliwia mu nie tylko wykonywanie jakikolwiek pracy fizycznej, ale i w znacznym stopniu utrudnia wykonywanie zwykłych codziennych czynności życiowych. Przeszkoda ta ma charakter trwały i nie rokuje ustąpieniem. W tej sytuacji sąd okręgowy uznał decyzję sądu rejonowego o umoczeniu postępowania wykonawczego za zasadną – wyjaśnił w cytowany przez rozgłośnię rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku sędzia Mariusz Kaźmierczak.
Skazany za znęcanie się nad psem
Przypomnijmy, były senator został skazany za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Przywiązał go do haka holowniczego samochodu i ruszył, ciągnąc zwierzę po drodze. Całe zajście zostało nagrane przez innego kierowcę. Pies nie przeżył. W kwietniu 2024 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Bonkowskiego na karę mieszaną - trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności oraz rok ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. Początkowo skazany nie stawił się do odbycia kary, co skutkowało wydaniem listu gończego. Został zatrzymany przez policję i 5 lipca 2024 roku rozpoczął odbywanie kary w zakładzie karnym. W trakcie jej wykonywania sąd penitencjarny uwzględnił jego wniosek o zmianę sposobu odbywania kary i zastosowanie dozoru elektronicznego po odbyciu ponad połowy orzeczonej kary. Jak wskazywał wówczas rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, Bonkowski uiścił również 20 tys. zł nawiązki i nie był wcześniej karany, co było jedną z przesłanek decyzji sądu. W efekcie resztę kary odbywał w systemie dozoru elektronicznego. Były senator od początku nie przyznawał się do winy. Postanowienia sądu okręgowego nie można już zaskarżyć, oznacza to, że sprawa jest zamknięta.