Trump już w Białym Domu
Donald Trump został w poniedziałek zaprzysiężony na urząd 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ze względu na pogodę uroczystość odbywały się nie na schodach przed wejściem do Kapitolu, lecz wewnątrz kapitolińskiej Rotundy.
Zapraszamy do śledzenia wydarzeń wokół inauguracji w naszej relacji:
"Prezydent Trump, w akcie arogancji i lekceważenia prawdy, właśnie przywrócił Kubie oszukańcze oznaczenie jako państwa sponsorującego terroryzm. Nie jest to zaskakujące. Jego celem jest dalsze wzmocnienie okrutnej wojny gospodarczej przeciwko Kubie w celu dominacji" - napisał prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel na platformie X.
Ułaskawienie przez nowego prezydenta USA Donalda Trumpa niemal 1500 uczestników szturmu na Kapitol 6 stycznia 2021 r. stanowi "obrazę amerykańskiego systemu sądowniczego" – oświadczyła w poniedziałek była demokratyczna spikerka Izby Reprezentantów Nancy Pelosi.
"To haniebne, że prezydent postanowił porzucić i zdradzić policjantów, którzy ryzykowali życie, aby powstrzymać próbę zablokowania przekazania władzy i uczynił to jednym ze swoich priorytetów" – napisała Pelosi w komunikacie.
Mamy większe problemy od zbierania przez Chiny danych na temat młodzieży - powiedział Donald Trump, odnosząc się do ustawy o zakazie TikToka w USA. Wyraził chęć zawarcia porozumienia, by utrzymać platformę w kraju, choć nie wykluczył, że zniknie ona z sieci.
- Pamiętajcie, że TikTok w dużej mierze dotyczy dzieci, młodych dzieciaków. Jeśli Chiny mają wyciągnąć informacje o młodych dzieciach, to szczerze mówiąc, mamy większe od tego problemy - powiedział Trump, podpisując w Gabinecie Owalnym szereg dokumentów, w tym zawieszenie egzekwowania ustawy zakazującej funkcjonowania TikToka pod chińską kontrolą przez 75 dni.
Przyznał, że zmienił zdanie na temat chińskiej aplikacji po tym, jak użył jej i jak pomogła mu pozyskać młodych wyborców. Ponowił swoje wyrażane wcześniej stanowisko, że chce zmusić TikToka do wejścia w spółkę joint venture ze Stanami Zjednoczonymi, który może wprowadzić trochę kontroli dotyczących danych.
Trump nie wykluczył też, że odbędzie w tym roku podróż do Chin.
- Spotkam się z prezydentem Putinem - powiedział Trump podczas podpisywania serii rozporządzeń wykonawczych. Odnosząc się do pytania o jego obietnicę zakończenia wojny w Ukrainie pierwszego dnia prezydentury, Trump odparł, że wciąż ma pół dnia, by ją zrealizować.
Potem stwierdził, że zobaczy, jak pójdzie jego pierwsza rozmowa z Putinem, która ma się odbyć "wkrótce". Dodał, że Putin "nie może być zachwycony" tym, jak idzie mu wojna, oceniając rosyjskie straty wojenne na milion.
- Myślę, że on niszczy Rosję, nie przyjmując porozumienia. Rosja jest w wielkich tarapatach - powiedział. Jak stwierdził, choć prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chce dojść do porozumienia, to nie jest pewien, czy chce to zrobić Putin.
Prezydent USA ułaskawił niemal 1500 osób skazanych za udział w szturmie na Kapitol i skrócił wyroki sześciu innych. Podpisując akty łaski w Gabinecie Owalnym, Trump nie określił, czy ułaskawiane osoby dopuszczały się przemocy.
- Oni już dawno siedzą w więzieniu. Ci ludzie zostali zniszczeni. To, co oni zrobili tym ludziom, jest oburzające. Coś takiego nie miało jeszcze miejsca w historii naszego kraju - powiedział.
Prezydent Donald Trump podpisał kilkanaście rozporządzeń i dokumentów dotyczących imigracji, w tym m.in. ogłoszenie stanu wyjątkowego na południowej granicy i wstrzymanie przyjmowania uchodźców i ubiegających się o azyl. Nie wykluczył też operacji wojsk przeciw meksykańskim kartelom.
Pytany o to, czy rozważa wysłanie amerykańskich sił specjalnych do Meksyku przeciwko kartelom, Trump stwierdził, że to "może się zdarzyć". - Zdarzały się dziwniejsze rzeczy - dodał.
Prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie o unieważnieniu wycofania Kuby z listy państw wspierających terroryzm oraz zniesienie sankcji na radykalnych żydowskich osadników, które wprowadził poprzedni prezydent.
Trump odwrócił w ten sposób decyzję podjętą przez Joego Bidena tuż przed zakończeniem jego kadencji.
Senat Stanów Zjednoczonych zatwierdził w poniedziałek jednogłośnie nominację republikańskiego senatora Marca Rubio na stanowisko sekretarza stanu USA w administracji nowego prezydenta USA Donalda Trumpa. Za jego kandydaturą było 99 głosów, nikt nie głosował przeciw.
Prezydent Donald Trump przybył do Białego Domu. Oczekuje się, że powita swoich nowych pracowników i zespół. Następnie ma podpisać kolejne dokumenty.
Szef węgierskiego rządu przemawiał w poniedziałek w Budapeszcie na konferencji podsumowującej półroczną węgierską prezydencję w Radzie UE, która dobiegła końca w grudniu 2024 r. Był to oficjalny powód nieobecności premiera w Waszyngtonie na zaprzysiężeniu Trumpa.- Ogłaszam rozpoczęcie drugiej fazy operacji mającej na celu okupację Brukseli - powiedział premier Węgier, mówiąc o "patriotycznym, prorodzinnym prezydencie USA, zwolenniku pokoju i przeciwniku migracji" oraz o powstaniu "silnej frakcji patriotycznej w Brukseli".
Teraz Trump udaje się w kierunku Białego Bomu, gdzie będzie podpisywał kolejne dekrety.
Następnie Donald Trump wraz z Melanią, a także J.D. Vance z żoną Ushą, opuścili halę.
Zgromadzeni bili brawa i wnosili okrzyki "USA".
Po podpisaniu Trump wstał i zaczął rzucać długopisami w kierunku tłumu.
Ostatni dokument to dyrektywa dla rządu federalnego, która kończy wykorzystywanie departamentu sprawiedliwości jako obroni przeciwko oponentom politycznym.
Kolejny to dyrektywa dla rządu federalnego, przywracająca wolność słowa i znosząca cenzurę rządową dla wolności słowa.
Następny dokument to pismo, które będzie przekazane Narodom Zjednoczonym, wyjaśniające, że USA wycofują się z porozumienia klimatycznego.
Kolejny to wycofanie z Paryskiego Porozumienia Klimatycznego.
Kolejny to dyrektywa, aby zająć się kryzysem kosztów życia
Kolejny dokument przewiduje, że urzędnicy federalni będą wracali do pełnego wymiar pracy natychmiast.
Drugi to – przekazano – zamrożenie, dzięki któremu biurokraci nie będą mogli wydawać więcej decyzji do czasu, kiedy my przejmiemy kontrolę nad rządem.
Kolejny to zamrożenie procesu naboru urzędników federalnych, z wyjątkiem kilku kategorii, do momentu przejęcia kontroli nad rządem przez nową administrację.
- Wyobrażacie sobie, że Biden mógłby coś takiego zrobić? No chyba nie - skomentował Trump.
Pierwszy dokument to – jak oznajmiono – cofnięcie 78 działań wykonawczych z epoki Bidena.
Donald Trump zasiadł teraz przy stole, gdzie za chwilę podpisze dekrety wykonawcze.
47. prezydent USA: Wojny będziemy kończyć.
Trump: MAGA był najskuteczniejszym ruchem politycznym w historii naszego kraju, być może świata.
Donald Trump zapowiedział też rozpoczęcie procesu "pokazywania nadużyć poprzedniej władzy".
Prezydent USA: Chcą tylko atakować tych naszych "więźniów 6 stycznia".
Prezydent USA: Pojedziemy do Gabinetu Owalnego, będziemy podpisywać.
Trump: Kiedy ja przemawiałem, Biden dał całej rodzinie ułaskawienie.
Trump: Podpisuję decyzję wykonawczą, żeby natychmiast zakończyć cenzurę rządu amerykańskiego. Wierzymy w wolność słowa i przywracamy ją dziś.
Trump: Zawsze mówię, że cła to najpiękniejsze słowo w moim słowniku.
Donald Trump: Od razu wycofuję się z nieuczciwych, jednostronnych Paryskich Porozumień Klimatycznych, z tego przekrętu. USA nie będą sabotować swojego przemysłu, gdy Chiny nas zanieczyszczają.
Donald Trump: Wiatraki to najdroższa forma energetyki, jaką można wymyśleć. Wszystkie są ponadto produkowane w Chinach. I zabijają ptaku, i niszczą wasz krajobraz.
Trump: Będę podpisywał memorandum prezydenckie, dające członkom mojego gabinetu możliwość używania wszelkich prerogatyw, aby zmniejszyli inflację i koszty życia. Koszty się podwoiły, potroiły. Nie można kupić boczki, jabłko dwa razy droższe.
Przywracamy kontrole nad naszym rządem dla ludzi - dodał.
Trump: Będę wymagał, aby pracownicy federalni wrócili osobiście do biur.
Trump: Będę wydawał tymczasowe zamrożenie rekrutacji, abyśmy najmowali tylko kompetentnych ludzi, którzy będą wierni Amerykanom.
Trump: Będę wdrażał uregulowania, które powstrzymają biurokratów Bidena. Większość zostanie zwolniona.
Trump: Wszystkie będą nieważna z 5 minut.
Trump: Będziemy podpisywać. Będziemy cofać niemalże 80 destrukcyjnych, radykalnych decyzji poprzedniej administracji.
- Mam też bardzo wysokiego syna, Barona. Widzieliście go kiedyś? – mówił dalej, przedstawiając swoich bliskich.
Trump: Zaraz będę podpisywać bardzo ważne decyzje wykonawcze dla naszej nowej administracji.
Trump: Wygraliśmy w każdym wahającym się stanie z dużym marginesem. Wygraliśmy, co się da. Teraz będziemy wiercić. Będziemy zmniejszać ceny, koszty. Nasz kraj będzie znowu bezpieczny.
Prezydent pochwalił muzyków i artystów, biorących udział w paradzie. Podziękował im za występ. Następnie złożył podziękowania dla swojej rodziny i rodziny wiceprezydenta USA.
Donald Trump: To, jak robi się rzeczy w tym kraju, to jest hańba. Ale to się zmieni bardzo szybko. Nasze miasta będą znowu bezpieczne.
Trump: Widzicie świt złotej ery.
To jest święto ogromnego zwycięstwa - mówił dalej.
Trump: Wielu z was mi to mówiło, że wasz syn nie żyje, ale żeby chociaż można było sprowadzić jego ciało. Do tego nigdy nie powinno dojść.
Trump wspomniał, że wczoraj uwolnione zostały trzy "młode damy" przetrzymywane w Strefie Gazy.
Chwalił Witkoffa, mówiąc, że ma siłę perswazji. - Nie potrzebujemy sztywniaków – dodał.
Trump: Dziś będę podpisywał ułaskawienia dla "więźniów 6 stycznia", aby ich wyciągnąć.
Donald Trump zabiera głos z mównicy. - Wygraliśmy, teraz zaczyna się praca. Musimy ich sprowadzić do domu - powiedział.
Po tych słowach członkowie rodzin zakładników podeszli do prezydenta, a on uścisnął im rękę. Tak samo uczynił J.D. Vance.
Witkoff przekazał, że na hali są rodziny osób będących izraelskimi zakładnikami w Strefie Gazy.
- Jest z nami tutaj ich wielu. Wielu z nich straciło ukochanych, dzieci. Są tutaj ponieważ są częścią wysiłków na rzecz zwrócenia ciał, aby można je było odpowiednio pogrzebać. Kilkorgu z tych rodzin brakuje dzieci, które są dalej przetrzymywane. Za 14 dni jedno ma wrócić do domu. Dzisiaj będą się spotykać z prezydentem – dodał.
Witkoff: Stabilny Bliski Wschód, Bliski Wschód w dobrobycie, to nie jest mrzonka. To jest cel.
Witkoff: Całe dziesięciolecia braku zaufania nie mogą być zwalczone w jedną noc.
Wysłannik Trumpa na Bliski Wschód: USA wymagają działań wzajemnych ze strony partnerów. Nie będziemy już ponosić obciążeń krajów, które nie chcą finansować swojego własnego postępu. Dni wypisywania czeków in blanco skończyły się.
Wysłannik Trumpa na Bliski Wschód: Odważna dyplomacja – prawdziwy postęp wymaga trudnych rozmów i śmiałych decyzji.
Witkoff: Przywódcy wiedzą, że Trump mówi to, co myśli i ma na myśli to, co mówi.
Witkoff: Rola, jaką powierzył mi Trump, jest prosta, a jednocześnie wymagająca – przekuć jego wizję w rezultaty. Moja odpowiedzialność to wdrażanie jego wizji.
Wysłannik na Bliski Wschód: To pokazuje siłę przywództwa prezydenta Trumpa.
Steve Witkoff: Jego polityki już doprowadziły do sukcesów, jak wczorajsze zwolnienie zakładników w Strefie Gazy.
Steve Witkoff: Prezydentura Trumpa stanowi jasną odważną wizję dla regionu Bliskiego Wschód i ta wizja przyświeca mi na każdym kroku.
Wysłannik USA na Bliski Wschód Steve Witkoff zabiera głos.
- Chciałbym opisać wam to, co robimy w tej chwili – oznajmił.
Senat zaplanował na dzisiaj głosowanie w celu zatwierdzenia Marco Rubio na stanowisko sekretarza stanu. Rubio będzie - jeśli uzyska akceptację - pierwszym zatwierdzonym członkiem gabinetu Trumpa.
Na razie jednak zebrani oglądają paradę inauguracyjną prezydenta.
Za chwilę wygłosi przemówienie na swoim pierwszym wiecu jako 47. prezydent Stanów Zjednoczonych.
Trump wszedł na scenę, a z tłumu dobiegają okrzyki "USA".
Na miejscu pojawił się właśnie Donald Trump i Melania Trump.
W Capital One Arena jest już J.D. Vance wraz z rodziną.
Orkiestra wojskowa wykonuje utwór napisany specjalnie na inaugurację 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Na arenie trwa uroczysta parada, którą podziwia rodzina prezydenta USA. Niebawem ma się tam pojawić Donald Trump.
Trump jest już w drodze na tę halę widowiskowo-sportową.
W Capital One Arena ustawiono też stolik, przy którym Trump ma podpisać szereg dekretów.
Donald Trump przejmuje zwierzchnictwo nad armią i dokonuje przeglądu wojsk przy dźwiękach parady. Pokaz odbywa się w Holu Wyzwolenia na Kapitolu. Elementem tego punktu ceremonii jest też wręczenie odznaczeń.
Premier Włoch Giorgia Meloni pogratulowała Trumpowi na X.
"Jestem pewna, że przyjaźń między naszymi narodami i wartości, które nas jednoczą, będą nadal wzmacniać współpracę między Włochami a USA, wspólnie stawiając czoła globalnym wyzwaniom i budując przyszłość dobrobytu i bezpieczeństwa dla naszych narodów" – napisała.
Tym, co zapamiętamy z mowy inauguracyjnej Donalda Trumpa, to prócz wizji USA jako "dystopii rozpaczliwie potrzebującej ratunku", będzie "mesjanistyczna" deklaracja prezydenta, który oznajmił, że Bóg uratował go, by mógł uczynić Amerykę wielką - komentuje w poniedziałek "New York Times"."47. prezydent Ameryki - który był też naszym 45. prezydentem - powiedział nam, że jego misją nie jest jedynie dostosowanie kraju do wizji ruchu MAGA (Make America Great Again - Uczynić Amerykę znowu wielką). On realizuje też misję wyznaczoną przez Boga" - zwraca uwagę nowojorski dziennik."NYT" pisze, że szczególną uwagę zwraca jego deklaracja, że podczas zamachu jego życie zostało ocalone "nie bez przyczyny" i przy boskiej interwencji.- Gdy kula zabójcy przebiła się przez moje ucho (...), poczułem, a teraz czuję to nawet mocniej, że moje życie zostało ocalone w pewnym celu. Zostałem uratowany przez Boga, by uczynić Amerykę znowu wielką - oznajmił bowiem Trump w mowie inauguracyjnej.
Tymczasem sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w poniedziałek, że Sojusz "doładuje" wydatki na obronę i produkcję obronną, gdy Donald Trump powróci do władzy.
"Razem możemy osiągnąć pokój poprzez siłę — poprzez NATO" - mówił również.
W hali sportowej Capital One Arena pojawili się wcześniej Elon Musk, który ma stanąć na czele nowego Departamentu Wydajności Państwa i Kash Patel, który ma zostać szefem FBI.
Musk mówił, że zwycięstwo Trumpa "naprawdę miało znaczenie". Podziękował za "doprowadzenie do tego", mówiąc, że "przyszłość cywilizacji jest zapewniona".
- To dzięki wam przyszłość cywilizacji jest zapewniona. Dzięki wam będziemy mieć bezpieczne miasta, w końcu bezpieczne miasta, bezpieczne granice, sensowne wydatki, podstawowe rzeczy - i zabierzemy DOGE na Marsa! - dodał, odnosząc się do departamentu, na czele którego ma stanąć, nazwanego od internetowego memu. Zatknięcie amerykańskiej flagi na Marsie obiecał w swoim inauguracyjnym przemówieniu Trump, zaś sam Musk wielokrotnie wcześniej zapowiadał misje na czerwoną planetę.
Patel ocenił, że "jesteśmy na rozdrożu tutaj w Ameryce, ale nasza przyszłość jest świetlana".
Po lunchu Trump pojedzie na paradę w hali sportowej Capital One Arena, która ma zastąpić tradycyjną paradę wzdłuż Pennsylvania Avenue przed Białym Domem. Zgromadziło się tam około 20 tysięcy osób.
Prezydent prawdopodobnie podpisze jeszcze tego samego dnia dziesiątki rozporządzeń i memorandów m.in. o zamknięciu granicy, skierowaniu tam wojsk, zakończeniu prawa ziemi, zniesienia regulacji dotyczących wydobycia ropy naftowej i odtajnienia dokumentów dotyczących m.in. zabójstwa prezydenta Johna Kennedy'ego. Jak sugerował Trump w wystąpieniu do zwolenników, już po oficjalnej przemowie inauguracyjnej, wśród tych aktów będą też ułaskawienia dla uczestników zamieszek na Kapitolu. Według telewizji ABC News mają one objąć osoby, które nie zostały skazane na przestępstwa z użyciem przemocy.
Podczas krótkiej ceremonii w sali prezydenckiej na Kapitolu Trump podpisał szereg dokumentów. Według CNN są wśród nich nominacje dla przyszłych członków gabinetu, dokumenty potrzebne do objęcia władzy oraz rozporządzenie odwołujące na jeden dzień obniżenie flag do połowy masztu w związku z żałobą po prezydencie Jimmy'm Carterze.Wszystkie nominacje ministrów Trump nieoficjalnie zapowiedział już wcześniej w mediach społecznościowych.
Strona internetowa Białego Domu zmieniła już swój wygląd. Tak wygląda zrzut ekranu z jej górnej części.
Nadszedł czas na lunch inauguracyjny. - Mamy wołowinę z Nebraski i jabłka z Minessoty na deser - zapowiedziała senator Amy Klobuchar przed podaniem posiłku.
A oto, co znajduje się w menu:
- ciasteczka z kraba Chesapeake z tatarem pomidorowym, sosem laurowym, marynowanymi warzywami, brokułami romanesco, koperkiem i olejem szczypiorkowy. Jako trunek zaserwowane zostanie wino Chardonnay z linii Veritas Vineyards "Reserve" (Monticello, Wirginia);
- stek wołowy od Greater Omaha, podany z marchewkami odmiany Thumbelina oraz brokułami rabe i gratiną ziemniaczaną oraz z sosem z natki pietruszki, trufli i czerwonego wina. Do picia będzie wino Cabernet Sauvignon z winiarni Mount Veeder (Napa Valley, Kalifornia);
- na deser serwowana będzie terrina z jabłek z Minnesoty, podana z lodami śmietankowymi i słonym karmelem. Do tego podane będzie kalifornijskie wino musujące.
Jak następnie ogłoszono, nadeszła pora na lunch.
Podpisując dekret dotyczący przewodniczących komisji, wskazał na swojego współpracownika i powiedział: - On był numerem jeden na Harvardzie, na prawie, wiedzieliście o tym?
Trump podpisał między innymi dekret, że wszystkie pozostałe inauguracje mają się odbywać pod dachem.
- To było cudowne miejsce na inaugurację, prawda? Dźwięk był absolutnie fantastyczny – skomentował przy podpisywaniu Trump.
Donald Trump podpisuje pierwsze dokumenty. Tuż obok niego stoi J.D Vance, a za fotelem, na którym siedzi, jest Melania.
Ministra funduszy i polityki regionalnej, była ambasadorka RP w Moskwie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz jest gościem "Kropki nad i" w TVN24. Skomentowała przemówienie inauguracyjne Trumpa.
- To na pewno nie było przemówienie łączące. To było przemówienie, które ustawiało prezydenta Trumpa w roli takiego, nie chcę powiedzieć zbawiciela, ale kogoś, kto niesie nową erę dla Stanów Zjednoczonych - powiedziała.
Według niej "na pewno będzie to era zupełnie innych wartości". - To jest czas, według tego co usłyszeliśmy, wielkich imperiów, które mają swoje interesy i Stany Zjednoczone mają swoje interesy i będą tych interesów teraz pilnować, dochodzić i stosować całą swoją siłę i wszelkie zasoby, żeby te interesy egzekwować – mówiła.
- To było przemówienie do Amerykanów. To nie było przemówienie do świata, choć cały świat tego przemówienia słuchał. Europy tam praktycznie nie było – dodała.
Szefowie Komisji Europejskiej, Parlamentu i Rady Europejskiej w poniedziałek złożyli życzenia i gratulowali Donaldowi Trumpowi.Pierwsza pogratulowała Trumpowi przewodnicząca PE Roberta Metsola, która, otwierając posiedzenie europarlamentu w Strasburgu, życzyła wszystkiego, co najlepsze, "całemu narodowi amerykańskiemu".
- Więź między Europą a Stanami Zjednoczonymi jest kamieniem węgielnym pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu od dziesięcioleci - mówiła m.in. szefowa PE.
Natomiast przewodnicząca KE Ursula von der Leyen i szef Rady Europejskiej Antonio Costa złożyli Trumpowi gratulacje za pośrednictwem mediów społecznościowym - oboje o takiej samej treści. "UE liczy na ścisłą współpracę z Panem w rozwiązywaniu globalnych wyzwań" - zwrócili się do Trumpa w identycznym przesłaniu von der Leyen i Costa.
"Razem nasze społeczeństwa mogą osiągnąć większy dobrobyt i wzmocnić swoje wspólne bezpieczeństwo. To jest trwała siła partnerstwa transatlantyckiego" - dodali.
Trump podziękował raz jeszcze zgromadzonym i zakończył przemówienie.
Trump: Ten kraj naprawdę ustawimy na właściwe tory. I myślę, że to było lepsze przemówienie niż to, które dałem na górze.
Trump wspominał też swoje zwycięstwo sprzed lat nad Hillary Clinton. – Nie tak znowu szczęśliwa dzisiaj, co? Bardzo fajna osoba, ale no cóż, Hilary pokonaliśmy. O wiele lepiej sobie poradziliśmy za drugim razem – mówił.
Trump ocenił również: Te wybory były ustawione.
Donald Trump: Teraz, kiedy macie nowego prezydenta, ten mur naprawdę będzie rósł w oczach.
Trump: Mówili, że inflacja jest najważniejsza. Ja się nie zgadzam. Myślę, że ludzie, którzy napływają do naszego kraju z więzień, z zakładów dla obłąkanych. Więc zrobiłem z tego priorytet. Do inflacji też wróciłem, ale ile można powtarzać, że jabłko zdrożało dwa razy.
Prezydent Panamy po przemówieniu Trumpa: kanał panamski jest i pozostanie panamski.
Prezydent Donald Trump zapowiedział w przemówieniu inauguracyjnym, że odbierze Kanał Panamski, że zmieni nazwę Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską, przywróci nazwę najwyższego szczytu Ameryki Mount McKinley, zakończy wojny i zatknie flagę na Marsie.
Trump: Zbudowaliśmy ponad 500 mil muru, dlatego mamy tak dobre dane.
Trump: Mieliśmy dwa zestawy wspinaczy – tych, którzy wchodzą na ściany, mając narkotyki na plecach i włażą na to tak szybko, jakby po prostu szli. I mamy tych, którzy wchodzą na Mount Everest i szczerze? Ci od narkotyków byli o wiele lepsi.
Mówił dalej o murze w Teksasie, na granicy z Meksykiem. – Trudno jest na to wejść, dlatego właśnie tak mało osób na to weszło – ocenił.
W pewnym momencie Trum dostrzegł w tłumie gubernatora Teksasu, o którym właśnie wspominał. - W pierwszym rzędzie nie dostałeś miejsca, powaga? – zapytał.
- A gdybym powiedział do Vance’a: gubernator Teksasu nie jest tego wart? Nie miałem pojęcia, że tu jesteś – dodał.
Trump: Szkoda, że nam się lepiej nie układało między republikanami a demokratami. Ale chyba najwyższa pora, żebyście zaczęli się dogadywać trochę z nami, bo nie ma to sensu.
Jestem pewien, że najlepsze dni naszego sojuszu są jeszcze przed nami - powiedział w poniedziałek premier Izraela Benjamin Netanjahu w nagraniu wideo, w którym złożył gratulację Donaldowi Trumpowi.
Netanjahu wymienił zasługi Trumpa dla Izraela. Zwrócił szczególną uwagę na Porozumienia Abrahamowe, które zostały zawarte za pierwszej kadencji Trumpa (2017-2021), przeniesienie ambasady USA do Jerozolimy i uznanie suwerenności Izraela nad Wzgórzami Golan.
"Doprowadził pan do historycznych Porozumień Abrahamowych, dzięki którym Izrael zawarł pokój z czterema państwami arabskimi" - zaznaczył Netanjahu. "Wspólnie zwalczymy oś terroru Iranu i wkroczymy w nową erę pokoju i prosperity dla naszego regionu" - dodał.
Trump utrzymuje swoje przemówienie w lżejszym tonie. Wspomniał między innymi, że gdy jego żona, Melania, jest zła, zwraca się do niego "panie prezydencie".
Donald Trump zachwalał swojego wiceprezydenta J.D. Vance’a.
Trump: Świetnie się bawiliśmy, to był cudowny dzień.
Jesteście młodszą, o wiele piękniejszą publicznością, niż ta, przed którą przed chwilą występowałem i naprawdę nie chciałbym, żeby to trafiło do protokołu - dodał Trump.
Absolutnie daliśmy czadu - powiedział.
Przed mównicą pojawił się teraz Trump.
Jako pierwszy zabrał głos Vance, który podziękował wyborcom.
Trump i J.D. Vance pojawili się w Holu Wyzwolenia, gdzie wygłoszą przemówienia.
Joe i Jill Biden zmierzają do śmigłowca, który zabierze ich sprzed Kapitolu.
Przed wejściem na pokład uściskali się z Donaldem i Melanią Trump, a następnie odlecieli sprzed Kapitolu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pogratulował w mediach społecznościowych Trumpowi.
"Gratuluję prezydentowi Donaldowi Trumpowi i narodowi amerykańskiemu inauguracji! To dzień zmian i nadziei na rozwiązanie wielu problemów, w tym wyzwań globalnych" – napisał na platformie X.
Ocenił, że Trump zawsze był zdecydowanym politykiem, "a jego polityka pokoju poprzez siłę daje szansę na wzmocnienie amerykańskiego przywództwa i osiągnięcie trwałego i sprawiedliwego pokoju - to jest najważniejsze".
Ukraiński prezydent zaznaczył, że właśnie teraz rozstrzygną się losy tego stulecia. Zaapelował o współpracę, by stało się ono "wspaniałym i udanym stuleciem dla demokracji, a nie dla tych, którzy życzą nam wszystkim porażki".
"Powodzenia, prezydencie Trump! Z niecierpliwością czekamy na naszą aktywną i wzajemnie korzystną współpracę. Razem jesteśmy silniejsi i możemy zapewnić światu i naszym obywatelom większe bezpieczeństwo, stabilność i wzrost gospodarczy" – podkreślił Zełenski.
Prezydent i oficjele wychodzą z sali.
Teraz przyszedł czas ma występ śpiewaka operowego Christophera Macchio. Wykonuje on amerykański hymn.
Zaprzysiężenie Donalda Trumpa na żywo ogląda kilkaset osób. Kto był wśród gości? Oto garść ciekawostek.
Senator Deb Fischer przedstawiła kapłanów, którzy za chwilę pobłogosławią nowemu prezydentowi.
Carie Underwoowd zaczęła śpiewać a cappella. Po chwili dołączyli do niej goście inauguracji.
Wygląda na to, że wystąpił pewien problem techniczny. Muzyka przez chwilę rozległa się z głośników, ale została przerwana.
Amerykańska wokalistka country Carrie Underwood wystąpi teraz przez zgromadzonymi. Towarzyszyć jej będzie chór Sił Zbrojnych.
Donald Trump zakończył swoje przemówienie inauguracyjne.
Trump: USA będą wolnym, suwerennym krajem. Będziemy marzyć i rzeczach wielkich i nic nie stanie nam na drodze. Przyszłość należy do nas.
Trump: Stoję przed wami jako dowód, że nigdy nie można wierzyć, że czegoś nie da się zrobić. W Ameryce niemożliwe to jest to, co robimy najlepiej.
Trump: Nie ma marzenia, którego nie będziemy w stanie urzeczywistnić.
Nowy amerykański przywódca: Ambicja jest podstawą wielkiego kraju. A nasz kraj jest ambitny.
Trump: Chiny operują na Kanale Panamskim. Nie dawaliśmy go Chinom, ale Panamie i zamierzamy go odebrać.
Prezydent USA: Będziemy zmieniać nazwę Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską.
Prezydent USA: Wczoraj, dzień przed tym jak objąłem urząd, zakładnicy na Bliskim Wschodzie zaczęli wracać do domów, do rodzin.
Donald Trump: Będziemy mierzyć nasz sukces nie tylko miarą bitew, które wygramy, ale też wojen, które zakończymy, ale co najważniejsze wojen, w które się nie zaangażujemy.
Donald Trump: Zbudujemy najsilniejszą armię.
Donald Trump: W tym tygodniu przywrócę członków służby obronnej, którzy byli wyrzuceni za przeciwstawienie się szczepieniom, wraz z wyrównaniem płacy.
Donald Trump: Od tej pory będzie to oficjalną polityką USA, że są tylko dwie płci – mężczyźni i kobiety.
Donald Trump: Stworzymy społeczeństw, które nie będzie widzieć kolorów, a opierać się wyłącznie na zasługach i zaletach.
Trump: Nigdy już potęga państwa nie będzie wykorzystywana, aby naciskać przeciwnika politycznego.
Trump: Moja administracja stworzy zupełnie nowy Departament Efektywności Rządowej.
Trump: Rozpocznę pełny przegląd systemu handlowego. Nałożymy cła i podatki na kraje trzecie, aby wzbogacić naszych obywateli.
Trump: Będziemy budować samochody w tempie, o jakim nikt nie śnił.
Trump: Mamy największą ilość ropy i gazu, większą niż każdy inny kraj na ziemi i będziemy z tego korzystać. Ceny spadną. Będziemy eksportować amerykańską energię na cały kraj.
Trump: Dzisiaj ogłaszam krajowy stan awaryjny w zakresie energetyki. Będziemy wiercić.
Trump: Przekieruję wszystkich moich członków gabinetu, aby pokonali rekordową inflację i natychmiast zmniejszyli koszty życia oraz ceny.
Trump: W ramach decyzji, które podpiszę dzisiaj, będziemy wyznaczać kartele jako zagraniczne organizacje terrorystyczne.
Trump: Wyślę żołnierzy na południową granicę, aby przeciwstawili się tej inwazji na nasz kraj.
Trump: Wszystkie nielegalne wjazdy do kraju zostaną natychmiast powstrzymane i rozpoczniemy proces powrotu milionów przestępców i osób postronnych do miejsc, z których przybyli. Przywrócimy moją politykę "pozostań w Meksyku".
Ogłoszę stan podwyższonej gotowości na naszej południowej granicy – powiedział.
Dzisiaj podpisuję serię historycznych decyzji. Dzięki tym działaniom rozpoczniemy pełną odbudowę Ameryki oraz rewolucję zdrowego rozsądku - przekazał.
Dla Ameryki dzień 20 stycznia 2025 roku jest dniem wyzwolenia – powiedział 47. Prezydent USA.
Trump: Dlatego każdego dnia w naszej administracji będziemy pracować, aby każdy kryzys przyjąć siłą, godnością i dobrocią. Będziemy szybko przywracać nadzieję, dobrobyt, bezpieczeństwo i pokój obywatelom każdej rasy, wyznania, koloru skóry.
Trump: Ci, którzy chcą powstrzymać naszą sprawę, starali się odebrać mi wolność i odebrać mi samo życie.
Prezydent wspomniał w tym kontekście o zamachu na niego, do którego doszło w czasie kampanijnego wiecu w Pensylwanii.
Nasza wolność i przeznaczenie kraju nie będą już nam odbierane. Natychmiast przywrócimy integralność, kompetencje i lojalność rządu Ameryki – mówił.
Donald Trump: Od tej chwili upadek Ameryki dobiega końca.
Trump: Wszystko to się zmieni od tej chwili. I zmieni się bardzo szybko.
Trump: Mamy system zdrowia publicznego, który nie realizuje swoich obowiązków. Mamy system kształcenia, który naucza naszych dzieci, żeby wstydziły się siebie, aby nienawidziły naszego kraju.
Trump: Teraz mamy rząd, który nie może poradzić sobie z nawet najprostszym kryzysem u siebie, jednocześnie wchodząc w kolejne katastrofalne wydarzenia, które rozgrywają się za granicą, niezdolny bronić naszych fantastycznych, pobożnych amerykańskich obywateli.
Trump: Mamy rząd, który nie może poradzić sobie z kryzysem.
Trump: Musimy szczerze mówić o wyzwaniach. Jest ich wiele, ale pozbędziemy się ich dzięki temu wielkiemu impetowi, który w tej chwili widzi świat w USA.
Naszym najwyższym priorytetem będzie stworzenie kraju, który będzie dumny, będzie żyć w dobrobycie i wolności - oznajmił.
Trump: Niesprawiedliwe wykorzystywanie Departamentu Sprawiedliwości jako broni dobiegnie końca.
Donald Trump: Od tego dnia kraj nasz będzie rozkwitać i znów będzie szanowany na całym świecie, zazdrościć będą nam wszystkie narody i nie pozwolimy sobie, aby ktokolwiek nas wykorzystywał. Już nie.
Donald Trump powiedział: Złoty wiek Ameryki zaczyna się dziś.
Trump za chwilę wygłosi swoje przemówienie inauguracyjne. To jego pierwsze wystąpienie w roli nowego prezydenta.
Po tym uścisnął dłoń Robertsa oraz Joe Bidena i uściskał się z członkami rodziny.
Trump - z uniesioną prawą dłonią - za przewodniczącym SN Johnem Gloverem Robertsem powtórzył słowa przysięgi. Został oficjalnie 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Tuż po tym Trump podał mu rękę i poklepał po ramieniu.
J.D. Vance uniósł prawą dłoń i powtórzył przysięgę. Oficjalnie został wiceprezydentem USA.
Tuż obok Vance’a stoi jego rodzina.
Przed mównicą pojawił się sędzia Sądu Najwyższego Brett Kavanaugh. Za nim słowa przysięgi powtórzy J.D. Vance.
Z mównicy w Rotundzie obecnie wygłaszane są błogosławieństwa, podziękowania i krótkie przemówienia.
Jako kolejny pojawia się J.D. Vance.
W Rotundzie pojawił się Joe Biden i Kamala Harris.
Na miejscu pojawił się właśnie Donald Trump.
Śpiewak operowy Christopher Macchio występuje obecnie przed zgromadzonymi na Kapitolu.
Kogo jeszcze można dostrzec w tłumie?
Są też inni wpływowi goście:
Do Kapitolu przybywają kolejni ważni goście, w tym byli prezydenci: George W. Bush, Bill Clinton, Barack Obama. Wszyscy czekają na zaprzysiężenie Trumpa.
Na oficjalnym profilu ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie na Instagramie poinformowano, że ambasador Mark Brzezinski zakończył w poniedziałek swoją misję jako ambasador USA w Polsce "po trzech owocnych latach poświęconych wzmacnianiu relacji polsko-amerykańskich".
"W czasie jego kadencji nasze partnerstwo stało się bliższe niż kiedykolwiek, oparte na wspólnym zaangażowaniu w bezpieczeństwo, demokrację i lepszą przyszłość. Wspólnie Polska i Stany Zjednoczone wzmocniły polskie bezpieczeństwo, przyspieszyły transformację energetyczną oraz umocniły rolę Polski jako lidera NATO i regionu w odpowiedzi na niesprowokowaną agresję Rosji na Ukrainę" - napisano.
W Kapitolu pojawili się też przedstawiciele Sądu Najwyższego USA. To właśnie za przewodniczącym SN Johnem Gloverem Robertsem Trump powtórzy słowa przysięgi.
Nie tylko Waszyngton. Gdzie jeszcze odbywały się prezydenckie inauguracje?
Zdecydowana większość prezydenckich inauguracji odbywała się w Waszyngtonie. Jako pierwszy został tam zaprzysiężony trzeci prezydent USA Thomas Jefferson. Nie jest to jednak jedyne amerykańskie miasto, w którym prezydenci składali przysięgę.
Pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych Jerzy Waszyngton przysięgał w budynku Federal Hall w Nowym Jorku. W mieście tym zaprzysiężony został także 21. przywódca USA Chester Arthur. Objął funkcję w swoim domu na Manhattanie w 1881 roku.
Prezydenckie inauguracje odbywały się także w Filadelfii. Na swoją drugą kadencję zaprzysiężony został tam Waszyngton, a później także jego następca, drugi prezydent USA John Adams. Obydwie uroczystości odbywały się w budynku Congress Hall.
Prezydent Calvin Coolidge w 1923 roku składał przysięgę w swym domu w Plymouth w stanie Vermont. Stało się to po śmierci jego poprzednika Warrena Hardinga.
Po zamachu na prezydenta Williama McKinleya w 1901 roku jego zastępca, wiceprezydent Theodore Roosevelt został zaprzysiężony na prezydenta w Buffalo w stanie Nowy Jork.
Do historii przeszło zaprzysiężenie prezydenta Lyndona Johnsona, który obejmował urząd na pokładzie samolotu po zamachu na Johna F. Kennedy’ego w teksańskim Dallas.
Niebawem złożone zostaną przysięgi. Jako pierwszy zrobi to J.D. Vance i oficjalnie stanie się wiceprezydentem. Następnie przysięgę złoży Trump, zostając 47. Prezydentem USA.
Obaj weszli już do budynku.
Limuzyna z Bidenem i Trumpem przyjechała już przed Kapitol.
Joe Biden i Donald Trump opuszczają Biały Dom i wsiadają wspólnie do "Bestii". Udają się do Kapitolu.
Przed Biały Dom podjechała już "Bestia", czyli prezydencka limuzyna.
Jako kolejni budynek opuszczają Kamala Harris i J.D. Vance.
Teraz Biały Dom opuszczają Melania Trump i Jill Biden.
Biały Dom upuszczają właśnie Usha Vance oraz Douglas Emhoff. Jak zauważyła współprowadząca wydanie specjalne w TVN24, TVN24 BiS i w TVN24 GO Dagmara Kaczmarek-Szałkow, może to oznaczać, że rozmowy dobiegają końca i niebawem Trump uda się do Kapitolu.
"New York Times" zdradza szczegóły menu inauguracyjnego lunchu. Jak podaje dziennik, znajdują się w nim: ciasteczka z kraba Chesapeake; stek wołowy od Greater Omaha, podany z marchewkami odmiany Thumbelina oraz brokułami rabe i gratiną ziemniaczaną. Na deser serwowana będzie terrina z jabłek z Minnesoty, podana z lodami śmietankowymi i słonym karmelem.
Podane będzie też wino musujące z winiarni Gruet Winery w Nowym Meksyku.
Oczekuje się, że około 800 osób pojawi się w kapitolińskiej Rotundzie na inauguracji Donalda Trumpa. Kolejne 1300 osób znajdzie się w Holu Wyzwolenia, a następne 500 w Centrum Wizytacyjnym Kapitolu.
Uścisnęli sobie uroczyście dłonie, a następnie ustawili się do zdjęcia.
Donald Trump i Melania przybyli do Białego Domu. Tam witają ich Joe i Jill Biden.
Czytaj także:
Na miejsce przybył już J.D Vance z żoną. Tam przed wejściem powitała go Kamala Harris z mężem. Udali się wspólnie do Białego Domu, by dalej oczekiwać na Trumpa i Melanię.
Następnie udali się oni do Białego Domu, gdzie będą oczekiwać na swoich gości. Niebawem bowiem przyjmą tam Donalda Trumpa i jego żonę Melanię.
Tymczasem ustępujący prezydent Joe Biden i jego żona Jill Biden oraz wiceprezydent Kamala Harris i jej mąż Douglas Emhoff pożegnali się symbolicznie z Białym Domem. Ich misja zakończy się za kilka godzin. Tak wyglądał ten moment na nagraniu:
Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 15 czasu polskiego anglikańskim nabożeństwem, które odbywa się w kościele św. Jana naprzeciw Białego Domu. Biorą w nim udział m.in. Trump, jego żona Melania, a także wskazany na wiceprezydenta J.D. Vance i jego żona Usha.
Dzień dobry! Zaczynamy naszą relację z wydarzeń związanych z inauguracją Donalda Trumpa na 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zapraszamy do jej śledzenia.