Przeciwko Zapatero zagłosowali wszyscy, z wyjątkiem Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), która nieznaczną większością wygrała marcowe wybory parlamentarne. Gdyby 23 reprezentantów małych ugrupowań w Kongresie nie wstrzymało się od głosu, jego kandydatura zostałaby odrzucona.
Przed głosowaniem kandydat na premiera podkreślał, że jego nowy rząd "pilnie zareaguje na efekty światowego kryzysu". Zapowiedział też, że zorganizuje rozmowy związkowców z pracodawcami w celu podpisania porozumienia socjalnego, by zwiększyć konkurencyjność hiszpańskiej gospodarki.
Pierwszy raz zwykłą większością
Zapatero to pierwszy szef hiszpańskiego rządu zatwierdzony podczas drugiego głosowania w parlamencie zwykłą większością, a nie - jak dotychczas - większością absolutną w czasie pierwszego głosowania.
Szef socjalistów stanie zatem na czele mniejszościowego rządu, zmuszonego do szukania poparcia u innych partii przy każdej propozycji ustawodawczej.
W sobotę premier Hiszpanii złoży uroczystą przysięgę przed królem Juanem Carlosem.
Źródło: PAP, tvn24.pl