Świat

Zaopatrywał talibów. "Kupowali zagraniczne perfumy i białą bieliznę"

Świat

Wikipedia - bluuurghTalibowie podjeżdżali na bazar pick-upami i robili ogromne zakupy

- Lubili zagraniczne, markowe perfumy i importowane dezodoranty. Szczególnie cenili te z silnym zapachem - wspomina Raszid Rehman, który do niedawna prowadził sklep w pakistańskim Miranszah. Zaopatrywali się u niego talibowie i - jak podkreśla - choć w sklepie zostawiali majątek, to nigdy się nie targowali. Rehman musiał jednak porzucić swój sklep i jak tysiące uchodźców przeniósł się do bezpieczniejszych rejonów Pakistanu.

- Przepraszam, że moje ubrania cuchną - powiedział w rozmowie z dziennikarzem BBC News. - W Miranszah żyłem jak książę.

Kupiec talibów

Raszid Rehman prowadził duży sklep na bazarze w Miranszah w Pakistanie, tuż przy granicy z Afganistanem. Sprzedawał kosmetyki, skarpety, bieliznę, trochę elektroniki. Interes dobrze się kręcił, zarabiał nawet 115 tys. rupii dziennie.

Rehman wspomina, że talibowie byli jednymi z jego największych klientów. Kupowali niewyobrażalne ilości towarów i nawet się nie targowali.

- Lubili zagraniczne, markowe perfumy i importowane dezodoranty. Szczególnie cenili te z silnym zapachem - wspomina. Właśnie dlatego Raszid musiał sprowadzać kosmetyki z Islamabadu i Lahore. - Nie lubili pakistańskich produktów - mówił Raszid.

Mydełka Dove

Kupowali zagraniczne perfumy, szampony i mydła drogich marek. Jak wspomina Pakistańczyk, jeśli chodzi o bieliznę, to preferowali białą - slipy i bokserki.

Rehman uciekł z Miranszah, kiedy zaczęły się bombardowania. W sumie z Agencji Północnego Waziristanu do bezpieczniejszego Banu uciekło ponad 800 tys. osób.

Matecznik bojowników

Północny Waziristan jest matecznikiem bojowników z ruchu pakistańskich talibów Tahreek-e-Taliban Pakistan (TTP). Ugrupowanie to skupia islamistyczne frakcje, które od 2007 roku wraz z sojuszniczymi cudzoziemskimi bojownikami z Al-Kaidy toczą wojnę z rządem w Islamabadzie. Radykałowie ci są odpowiedzialni za zamachy, w których od 2007 roku zginęło ponad 6 tys. ludzi.

Kilka dni temu wojsko pakistańskie odbiło z rąk talibów 80 proc. obszaru miasta Miranshah, które jest stolicą Północnego Waziristanu. Operacja miała na celu zniszczenie kryjówek talibów i bojowników Al-Kaidy na terenach plemiennych.

Autor: pk//rzw/zp / Źródło: BBC News

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia - bluuurgh