"Najprawdopodobniej sprawca zaplanował i wykonał działania bez pomocy innych" - podała policja w raporcie. Dodano w nim, że zamach i masakra była "wyjątkowa zarówno w krajowym, jak i międzynarodowym kontekście".
Policja po przestudiowaniu działań Breivika doszła też do wniosku, że "akty terrorystyczne [Breivika - red.] nie przyniosły zwiększenia zagrożenia ze strony ekstremistycznych lewicowych lub prawicowych grup w Norwegii".
77 ofiar
Norweska policja podała w piątek nowy bilans ofiar ataków sprzed tygodnia. Z rąk Andersa Breivika zginęło 77 osób. Wcześniej mówiono o 76.
Sam Breivik czeka na proces w areszcie Ila w miejscowości Sandvika na zachód od Oslo. W celi o powierzchni siedmiu metrów kwadratowych ma łóżko, biurko, krzesło i toaletę. Ma tam spędzić co najmniej osiem najbliższych tygodni w czasie, gdy norwescy śledczy wstępnie badają sprawę podwójnego zamachu.
Źródło: Reuters