FAKTY PO FAKTACH

"Polska jest szczególnie stratna i my te straty mamy prawo liczyć"

Fakty po faktach - Paweł Kowal
Kowal: Polska jest szczególnie stratna
Źródło: TVN24
Polska jest szczególnie stratna i my te straty mamy prawo liczyć - ocenił w "Faktach po Faktach" Paweł Kowal, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, odnosząc się do kosztów, jakie Polska ponosi w związku z inwazją Rosji na Ukrainę. Jak podkreślił, naiwnością było sądzić, że Rosjanie zdecydują się na szybkie zakończenie wojny.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał w sobotę, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa będzie chciała zakończyć wojnę ukraińsko-rosyjską do czerwca tego roku. Sprawę komentował w sobotnim wydaniu "Faktach po Faktach" poseł Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą oraz sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal.

Rosjanie "chcą wykańczać kawałkami"

- Myślę, że już naprawdę wszyscy w Waszyngtonie wiedzą, że naiwnością było (...) sądzić, że Rosjanie zdecydują się na szybkie zakończenie wojny - ocenił.

Jego zdaniem Rosjanie "chcą wykańczać Ukrainę kawałkami" bo "nie są w stanie prowadzić tej wojny w takiej skali, w jakiej wszyscy myślą, że oni by ją prowadzili". - Są dzisiaj faktycznie słabym państwem. Korzystają z pewnej naiwności części ekspertów amerykańskich, ale myślę, że dzisiaj do wszystkich dotarło, że nasz sojusznik wie, jak to wygląda - dodał.

Zobacz też reportaż Michała Przedlackiego ze strefy apokalipsy >>>

Kowal: Polska jest szczególnie stratna

Jak zaznaczył gość Anity Werner, w rozmowach na temat zakończenia wojny w Ukrainie brakuje mu mówienia, że z powodu rosyjskiej agresji straty ponoszą również państwa trzecie. Jego zdaniem Polska jest pośród najbardziej stratnych państw.

- Chciałbym się upomnieć chociażby o to, co się dzieje z gospodarką w województwach wschodnich Rzeczypospolitej, mówię o Podlasiu, mówię o Lubelszczyźnie, mówię o Podkarpaciu, o Bieszczadach, o Roztoczu i tak dalej. Ci ludzie mają duże kłopoty z powodu tego, że są blisko wojny, mają dużo mniejsze obroty, ciężej się im żyje - mówił Kowal.

- Polska jest na szczególnej pozycji, jest szczególnie stratna i my te straty mamy prawo liczyć. Mamy prawo oczekiwać efektywności tych rozmów o zaprzestaniu wojny, ponieważ to szalenie negatywnie wpływa na nas - zaznaczył.

Paweł Kowal ostrzega przed "zaborami rosyjskimi"

Był również pytany, czy wierzy w to, że wojna w Ukrainie skończy się w czerwcu oraz czy nie będzie to pokój z którego to Rosja będzie się cieszyć najbardziej.

- Nie sądzę, żeby w tym roku w czerwcu mogło dojść do zakończenia wojny, przez co rozumiem traktat pokojowy - odparł poseł. - Możliwe jest jakieś zakończenie działań wojennych, czy to na terytorium całej Ukrainy, która dzisiaj jest atakowana (...), czy to ograniczenie do wojny o mniejszym zakresie. To już - można powiedzieć - są bolesne, ale szczegóły - kontynuował.

W jego ocenie nie powinniśmy kierować się dzisiejszą koniunkturą, lecz długofalowym interesem - także prawnym - zachodu, w tym Polski.

- Pilnujmy, żeby zmiany, które następują w wyniku negocjacji, nie polegały na tym, że się prawno-międzynarodowo (...) uznaje zabory rosyjskie. Jeżeli się tylko na to zgodzimy, jeżeli tylko będziemy milczeć wtedy, kiedy ktoś będzie próbował prawnie usankcjonować siłowe zmiany granic, to szybko przyjdzie do kwestionowania naszych granic, naszej części Europy - zaapelował Paweł Kowal.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: