"Zachód planuje desant w Libii". Rosja przeciwna zbrojeniu rebelii

Świat

Aktualizacja:

Rosja coraz mocniej atakuje Zachód w sprawie Libii. Szef MSZ Siergiej Ławrow zareagował na wczorajsze sugestie polityków zachodnich o możliwości zbrojenia sił rebelii. - Żaden kraj nie ma prawa tego robić - oświadczył Ławrow. Niedługo później, w brytyjskim parlamencie, premier David Cameron nie wykluczył dostarczenia broni przeciwnikom Kaddafiego. Anonimowe źródło w wywiadzie rosyjskim twierdzi, że koalicja planuje lądową operację w Libii. Działania miałyby się rozpocząć pod koniec kwietnia.

- Informacje nadchodzące różnymi kanałami pokazują, że kraje NATO, z aktywnym udziałem Wlk. Brytanii i USA, opracowują plan lądowej operacji na libijskim terytorium - powiedział wysoko postawiony przedstawiciel w wywiadzie rosyjskim, cytowany przez RIA Nowosti.

- Wszystko wskazuje na to, że lądowa operacja ruszy, jeśli koalicji nie uda się zmusić reżimu Kaddafiego do kapitulacji nalotami i atakami rakietowymi - powiedział anonimowy oficer. Najbardziej prawdopodobny termin lądowania zachodnich żołnierzy w Libii to przełom kwietnia i maja.

Agencja nie podała, czy cytowane źródło pochodzi z wywiadu cywilnego SWR, czy wojskowego GRU.

Ławrow atakuje

- Rosja uważa, że żaden kraj nie ma prawa zbroić rebeliantów w Libii na mocy mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ - powiedział w środę rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Moskwa całkowicie nie zgadza się z zapowiadanymi przez niektórych uczestników operacji w Libii planami dozbrajania tamtejszych rebeliantów walczących z wojskami Muammara Kaddafiego - pisze agencja ITAR-TASS.

- Niedawno minister spraw zagranicznych Francji oświadczył, że jest ona gotowa do omówienia z partnerami z koalicji dostaw broni dla opozycji libijskiej - powiedział Ławrow. Jednocześnie przypomniał, że "sekretarz generalny NATO Rasmussen powiedział, że operacja w Libii jest prowadzona w celu obrony ludności, a nie w celu jej uzbrajania". - Całkowicie się tu zgadzamy z sekretarzem generalnym NATO - podkreślił Ławrow.

Zachód skłonny zbroić

Wspominając na wtorkowej konferencji w Londynie o gotowości Paryża do rozmów na temat dozbrajania libijskich powstańców, szef dyplomacji francuskiej Alain Juppe zaznaczył, że nie jest to częścią mandatu określonego przez rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Możliwość dostarczenia broni rebeliantom zasugerowały we wtorek również USA i Włochy. W środę w ich ślady poszła Wielka Brytania, i to ustami samego premiera Camerona.

- Embargo na dostawy broni dotyczy całego terytorium Libii, jednocześnie jednak rezolucja 1973 Rady Bezpieczeństwa ONZ dopuszcza wszelkie niezbędne środki w celu ochrony ludności cywilnej - powiedział David Cameron w parlamencie. Dodał, że Londyn nie podjął jeszcze decyzji.

Rosja krytykuje

Rosja wstrzymała się od głosu przy uchwalaniu przez RB ONZ rezolucji nr 1973 w sprawie zakazu lotów nad Libią i ochrony ludności cywilnej. Później jednak premier Putin skrytykował rezolucję, za co został upomniany przez prezydenta Miedwiediewa.

Z każdym jednak kolejnym dniem stanowisko Moskwy jest coraz bardziej krytyczne wobec interwencji międzynarodowej w Libii. W poniedziałek Ławrow powiedział, że ataki na siły rządowe przekształciły się w ingerencję koalicji w wojnę domową w Libii, czego rezolucja ONZ nie sankcjonuje.

Rosja nie została zaproszona na wtorkową konferencję w Londynie poświęconą przyszłości Libii.

WALKI W LIBII - relacja minuta po minucie

ZOBACZ: LIBIA JAK BOŚNIA? PORÓWNANIE AKCJI ONZ

Źródło: PAP, RIA Novosti