- Mam raporty naszych służb wywiadowczych pokazujące, że Rosja to robi, mówiąc: "nie będziemy przekazywać informacji wywiadowczych Iranowi, jeżeli USA przestanie je przekazywać Ukrainie". Czy to jest szantaż? Oczywiście! - powiedział Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla agencji Reutera. Ukraiński przywódca nie ujawnił, do kogo miały być kierowane uwagi rosyjskich władz.
Trump: Putin trochę pomaga Iranowi
Rosja oficjalnie zaprzecza, by wspierała wywiadowczo Iran podczas trwającej wojny między tym państwem a USA i Izraelem. Według wielu mediów, między innymi agencji AP, telewizji CNN czy dziennika "Washington Post", taka współpraca ma jednak miejsce. Prezydent USA Donald Trump powiedział 13 marca, że przywódca Rosji Władimir Putin "chyba trochę pomaga" Iranowi.
Zełenski w wywiadzie dla agencji Reutera zaznaczył, że w dronach, którymi Iran atakuje amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie i państwa regionu, znajdują się rosyjskie części.
Ukraina oferuje wsparcie krajom atakowanym przez irańskie drony
Iran i Rosja współpracowały przy rozwoju dronów. Maszyny irańskiej konstrukcji są używane przez Rosję do ataków na Ukrainę, która z sukcesem rozwija technologie antydronowe. Władze w Kijowie informowały w ostatnich dniach o wysłaniu do pięciu państw Bliskiego Wschodu zespołów, które mają pomóc w walce z irańskimi bezzałogowcami.
Zełenski podkreślił, że Ukraina może teraz produkować 2 tysiące dronów przechwytujących dziennie, jeżeli znajdą się na to środki finansowe. Ukraiński prezydent zapowiedział, że jego państwo chce podpisać z krajami Zatoki Perskiej długoletnie umowy o współpracy w zakresie bezzałogowców.
Przywódca dodał, że Ukraina ma wystarczające zdolności do produkcji broni dalekiego zasięgu, by samodzielnie odpowiadać na rosyjskie ataki za pomocą takiego uzbrojenia. Zapewnił, że USA nadal przekazują broń Kijowowi mimo trwającej wojny z Iranem. Uzupełnił, że dotyczy to też pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot, chociaż te dostawy "nie są tak duże, jak potrzeby".
Zełenski powiedział też Reutersowi, że USA uzależniły swoją ofertę gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, które są niezbędne do zawarcia pokoju, od przekazania Rosji całego Donbasu.
Prezydent ostrzegł, że oddanie przez jego kraj Donbasu Rosji zagroziłoby nie tylko bezpieczeństwu Ukrainy, ale i Europy.