Sikorski: Putinowi udała się tylko jedna rzecz

Wicepremier Radosław Sikorski uczestniczył w debacie Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej
Sikorski o wojnie w Ukrainie: wojny prawie zawsze są kończone przez inną ekipę niż ta, którą ją zaczęła
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Wojtek Jargiło/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas debaty w Lublinie ocenił, że rosyjskiemu przywódcy Władimirowi Putinowi udała się tylko jedna rzecz: doprowadził do wzmocnienia Sojuszu Północnoatlantyckiego. Szef polskiej dyplomacji zwrócił uwagę, co powinno się wydarzyć, aby Rosja zdecydowała się zawrzeć pokój.

Wicepremier Radosław Sikorski w przededniu 4. rocznicy rosyjskiej agresji na Ukrainę w Lublinie w debacie Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej. Zwrócił uwagę, że rezultaty rosyjskiej agresji na Ukrainę są "odwrotne od zamierzonych".

- Putinowi udała się tylko jedna rzecz: doprowadził do wzmocnienia Sojuszu Północnoatlantyckiego poprzez dołączenie się do niego dwóch nowych członków, Finlandii i Szwecji oraz zredefiniował pojęcie europejskiej solidarności - ocenił polski szef dyplomacji.

Wicepremier Radosław Sikorski uczestniczył w debacie Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej
Wicepremier Radosław Sikorski uczestniczył w debacie Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej
Źródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP/EPA

Według Sikorskiego wszelkie sojusze trwają dzięki trzem podstawowym filarom: wspólnej ocenie zagrożeń, zbieżności interesów i wspólnym wartościom. Minister zaznaczył, że polityki sojuszników mogą ewoluować i zmieniać swoje priorytety. Obserwujemy to obecnie, jak podał, u naszego transatlantyckiego sojusznika, "co naturalnie powoduje pewien niepokój i prowokuje debatę".

Sikorski o warunkach zakończenia wojen: mają trzy właściwości

Minister zwrócił uwagę na liczne przypadki zakończenia wojen kolonialnych. - One prawie wszystkie mają trzy właściwości. Po pierwsze, kończą się dopiero wtedy, gdy elita kraju agresora dochodzi do wniosku, że to był błąd - wskazał Sikorski. - Wydaje mi się, że Rosja już jest na tym etapie - dodał.

- Po drugie, że nie są w stanie osiągnąć swoich celów po akceptowalnym koszcie. I tu uważam, że jeszcze do tego wniosku nie doszli. Putin chce wierzyć, że może wygrać - stwierdził minister.

- I po trzecie, prawie zawsze, wojny są kończone przez inną ekipę niż ta, którą ją zaczęła - zwrócił uwagę Radosław Sikorski, wspominając jak Rosja kończyła wojnę w Afganistanie za rządów Michaiła Gorbaczowa. - Wojska radzieckie do Afganistanu wysłał (Leonid) Breżniew - przypomniał.

Sikorski: USA mają prawo od Europy wymagać więcej

- Stany Zjednoczone nie wzywają do rozwiązania NATO, wręcz odwrotnie, mówią, że NATO pozostaje. Nie ogłaszają wycofania z europejskiego bezpieczeństwa. A jeśli chodzi o Polskę, to prezydent Donald Trump wręcz powiedział, że jak chcemy, możemy mieć więcej żołnierzy amerykańskich - przypomniał Sikorski.

W jego opinii jedność transatlantycka pozostaje najskuteczniejszym sposobem powstrzymywania Rosji, a Sojusz służy zarówno interesom europejskim jak i amerykańskim. - Jednocześnie Stany Zjednoczone mają prawo od Europy wymagać więcej. Większa odpowiedzialność Europy nie jest ustępstwem, lecz koniecznością - ocenił.

Zdaniem szefa MSZ ten moment powinien zostać potraktowany jako okazja do przywrócenia równowagi w stosunkach transatlantyckich. - Europa nie jest bezsilna. Nawet bez amerykańskiej pomocy finansowej Europa nadal zapewnia Ukrainie znaczne wsparcie materialne - wyjaśnił Sikorski.

Podkreślił jednocześnie, że wzrosły znacznie wydatki europejskie na obronność. W 2014 roku europejscy członkowie NATO wydali na obronność poniżej 180 miliardów euro, a w 2024 roku - ponad 320 miliardów euro.

Wojna rosyjsko-ukraińska rozpoczęła się w 2014 roku od walk w Donbasie. 24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę. Inwazja na Ukrainę rozpoczęła się jednocześnie z trzech kierunków - ze wschodu, gdzie znajduje się wspólna granica, południa, czyli od strony Krymu, zajętego w 2014 roku bez walki, oraz z północy - z terytorium Białorusi.

Rządzący na Kremlu Władimir Putin nad ranem 24 lutego 2022 r. ogłosił początek "specjalnej operacji wojskowej". Już kilka godzin wcześniej ówczesny sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział publicznie, że spodziewa się ataku Rosji na Ukrainę jeszcze tej nocy.

Opracował Adam Styczek/ads

Źródło: PAP, TVN24
Czytaj także: