Ustępujący premier nakazuje siłom bezpieczeństwa zachowanie spokoju

Świat

Aktualizacja:

Dotychczasowy premier Iraku Nuri al-Maliki, który kontestuje mianowanie Hejdara al-Abadiego na swojego następcę, nakazał we wtorek siłom bezpieczeństwa trzymanie się z dala od kryzysu politycznego - głosi informacja na oficjalnych stronach internetowych premiera.

Od poniedziałku, kiedy to partia Malikiego mianowała Abadiego na jego następcę, w Bagdadzie rośnie napięcie. Jego miarą było rozmieszczenie lojalnych wobec Malikiego sił specjalnych na kluczowych skrzyżowaniach stolicy.

Maliki pozostaje dowódcą sił zbrojnych Iraku do chwili złożenie przysięgi przez jego następcę. We wtorek nakazał on siłom bezpieczeństwa, jednostkom specjalnym i policji, by "nadal wykonywały swe zadania związane z bezpieczeństwem kraju" - jak brzmi komunikat odchodzącego premiera.

"Ostrożność i powściągliwość"

W poniedziałek wysłannik ONZ w Iraku Nikołaj Mładenow wezwał Irakijczyków, "by zachowali najdalej posuniętą ostrożność i powściągliwość w tym niebezpiecznym okresie".

Dodał też, że siły bezpieczeństwa "powinny powstrzymać się od kroków, które mogą zostać uznane za ingerencję w sprawy związane z demokratycznym przekazaniem władzy politycznej", po powierzeniu Abadiemu, przez prezydenta Fuada Masuma, misji sformowania w ciągu 30 dni nowego gabinetu, chociaż Maliki liczył na trzecią kadencję na stanowisku premiera.

Maliki: naruszenie konstytucji

Koalicja pod przywództwem Malikiego, który jest szyitą, zdobyła większość głosów w wyborach z 30 kwietnia, co predestynowało go do ubiegania się o trzecią kadencję na stanowisku premiera. Maliki uznał w poniedziałek, że nominacja Abadiego jest "naruszeniem konstytucji".

Jednak Waszyngton i większość członków jego partii Państwo Prawa wycofały poparcie dla kandydatury dotychczasowego premiera. Był on krytykowany za politykę, która pogłębiała wrażenie wykluczenia sunnitów i Kurdów oraz marginalizowanie ich wpływów politycznych przez zdominowany przez szyitów rząd.

We wtorek gratulacje nowemu premierowi złożył szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Szamchani. Gest Szamchaniego to pierwsze irańskie oświadczenie, z którego wynika, że urzędujący iracki premier nie ma już wsparcia Iranu, uważanego za jego głównego sojusznika w regionie.

ONZ: w Iraku natrafiono na ponad 200 zbiorowych grobów ofiar ISReuters
wideo 2/35

Autor: pk\mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: