Setki funkcjonariuszy, ponad dwumetrowe ogrodzenie. Kapitol dzień po zamieszkach

TVN24 | Świat

Autor:
pp/tr
Źródło:
PAP
Kapitol odgrodzony od reszty Waszyngtonu wysokim płotemTVN24
wideo 2/26
TVN24Kapitol odgrodzony od reszty Waszyngtonu wysokim płotem

Dzień po wtargnięciu do siedziby Kongresu zwolenników Donalda Trumpa Kapitol przypomina twierdzę. Budynek jest pilnowany przez setki funkcjonariuszy, postawiono też ponad dwumetrowe ogrodzenie. Tymczasem przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi wystąpiła z apelem o rezygnację szefa policji Kapitolu Stevena Sunda.

W Waszyngtonie Amerykanie próbują zrozumieć, jak to możliwe, że szturm na parlament był skuteczny. Po szokujących scenach ze środy w ogniu pytań znalazła się policja oraz straż Kapitolu. Przedstawiciele tych służb anonimowo przyznają, że było ich zbyt mało, by odeprzeć tłum, narzekają na brak koordynacji. Szef policji Kapitolu Steven Sund utrzymuje, że napór protestujących był przytłaczający, a podległe mu oddziały były atakowane. W starciach rannych zostało blisko 50 funkcjonariuszy, zmarło czterech demonstrantów.

W czwartek Kapitol przypomina już twierdzę. Na miejscu widoczna jest Gwardia Narodowa oraz oddziały policji z Wirginii, które blokują dostęp do Kongresu lub stoją na pobliskich parkingach w kilkudziesięcioosobowych grupach. Przed Kongresem postawiono odcinające do niego dostęp ponad dwumetrowe ogrodzenie. Jest to taka sama konstrukcja, jaką wzniesiono w trakcie wiosennych protestów przed Białym Domem. Dodatkowe służby skierowano też na skrzyżowania w centrum miasta oraz przed Trump International Hotel.

Przed Kongresem w czwartek zgromadziło się kilkadziesiąt osób

Na ulicach Waszyngtonu jest spokojnie. Przed Kongresem zgromadziło się kilkadziesiąt osób, większość sympatyków Trumpa opuszcza miasto. - Wielu z nas wróci tu 20 stycznia (tj. w dniu zaprzysiężenia Joe Bidena na prezydenta - red.) – zapewniała Connie Reguli, która jest prawniczką z Tennessee. Kobieta przyznaje, że sceny z Kongresu "przyprawiają o wstyd", ale wyraża przekonanie, że sympatycy prezydenta nie dążyli do przemocy. - Ludzie byli bici i ciągnięci po ziemi przez Gwardię Narodową i policję, wszystko jest nagrane – przekonywała.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Pozostali w stolicy demonstranci są mocno zawiedzeni postępowaniem wiceprezydenta Mike'a Pence'a, od którego oczekiwali zablokowania procedury zatwierdzania wyborczej wygranej Joe Bidena.

Pelosi domaga się rezygnacji szefa policji Kapitolu

Amerykanie zastanawiają się, jak w stolicy kraju, który wydaje najwięcej na świecie na obronność (ponad 700 miliardów dolarów rocznie), tłumowi bez większej koordynacji udało się sforsować Kapitol. Równolegle z debatą na temat odpowiedzialności służb funkcjonariusze poszukują osób, które wtargnęły do siedziby Kongresu, a po zamieszaniu udało im się opuścić gmach parlamentu.

Tymczasem szefowa Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi wystąpiła w czwartek z apelem o rezygnację szefa policji Kapitolu Stevena Sunda. - Wielu ludzi z naszej policji na Kapitolu działało po prostu z odwagą i troską o personel, członków (Kongresu – red.), zasługują na naszą wdzięczność, ale w kierownictwie tych sił coś poszło nie tak – powiedziała Pelosi.

Dodała, że będzie się też domagać zwolnienia szefa służby porządkowej Senatu Michaela Stengera.

Wcześniej lider senackich demokratów Chuck Schumer zapowiedział w oświadczeniu dla portalu Politico, że gdy jego partia przejmie kontrolę nad izbą wyższą Kongresu, zwolni Stengera ze stanowiska, jeśli ten sam nie ustąpi do tego czasu.

"Wczoraj prezydent USA wzniecił zbrojne powstanie przeciwko Ameryce"

Pelosi wezwała też w czwartek do natychmiastowego usunięcia prezydenta Donalda Trumpa ze stanowiska przy zastosowaniu 25. poprawki do konstytucji w związku z wydarzeniami na Kapitolu. - Wczoraj prezydent USA wzniecił zbrojne powstanie przeciwko Ameryce – powiedziała Pelosi dziennikarzom na Kapitolu, dodając, że Trump popełnił "czyn wywrotowy".

CZYTAJ TAKŻE: Czym jest 25. poprawka i jaki udział w odsunięciu głowy państwa od władzy mógłby mieć wiceprezydent?

Wcześniej w czwartek z apelem do wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a o usunięcie Trumpa ze stanowiska po ataku jego zwolenników na Kapitol apelował Schumer, również odnosząc się do 25. poprawki. Upoważnia ona wiceprezydenta i większość rządu do uznania prezydenta za niezdolnego do wykonywania funkcji oraz pozbawienia go władzy.

Autor:pp/tr

Źródło: PAP