Miedwiediew, po objęciu fotela prezydenckiego po Władimirze Putinie przed dwoma laty, zapowiadał przeprowadzenie wielu reform, które miały zmodernizować Rosję.
Jak twierdzi rosyjski prezydent, zrealizowanie tych planów utrudniają mu urzędnicy. - Mimo że całkiem często dostaję raporty z regionów i od rządu, nie zawsze wyglądają one merytorycznie - powiedział Miedwiediew podczas narady z ministrami i gubernatorami z regionów, którą przeprowadził w formie wideokonferencji.
Dymisje bez względu na stanowiska i tytuły
Prezydent podkreślił, że często w listach urzędnicy proszą o wydłużenie terminu wykonania konkretnych poleceń, co oznacza, że "w rzeczywistości nic nie zostało zrobione". - Ci, którzy nie wykonują poleceń, muszą być usuwani ze stanowisk - tłumaczył. Przy czym, jak zaznaczył, miałoby to dotyczyć wszystkich bez względu na stanowiska i tytuły.
Jednocześnie Miedwiediew zlecił swemu doradcy Konstantinowi Czujczence, który jest szefem wpływowego zarządu kontroli w prezydenckiej kancelarii, sprawdzanie konieczności przekładania realizacji prezydenckich poleceń. Miedwiediew nie wymienił tych, których dotyczyły jego uwagi krytyczne. Jednak cytowany przez rosyjskie media Czujczenko powiedział, że najgorzej sytuacja wygląda w resortach obrony, energetyki i rozwoju regionalnego.
Źródło: PAP