Rosyjska inwazja na Ukrainę trwa od 200 dni. Wieczorem szef administracji obwodu dniepropietrowskiego Wałentyn Rezniczenko poinformował o rosyjskim ostrzale ważnych obiektów infrastruktury i wywołanych tym awariach prądu w kilku miastach. Podobne informacje przekazał mer Charkowa Ihor Terehow. Doniesienia o braku elektryczności napłynęły także z miejscowości położonych w obwodach: połtawskim, sumskim, zaporoskim i donieckim. "Rosjanie za cel mają pozostawienie ludzi bez światła i ciepła" - skomentował prezydent Wołodymyr Zełenski. Szef obwodu ługańskiego Ukrainy Serhij Hajdaj informował wcześniej, że "rosyjskie wojska uciekają ze wschodu Ukrainy". Dodał, że według doniesień okupacyjne władze wyjeżdżają nawet z ukraińskich miast zajętych w 2014 roku. W tvn24.pl relacjonujemy wydarzenia z i wokół Ukrainy.
Autorka/Autor: mb, pp, tas, akw/dap, adso
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: twitter.com/maria_avdv