Awarie prądu po rosyjskich ostrzałach. "Terroryści atakują infrastrukturę krytyczną"

Awaria prądu w Charkowie
Szymon walczy wśród obrońców Ukrainy w obwodzie charkowskim. "Rosjanie nie stawiali praktycznie żadnego oporu"
Źródło: TVN24

Rosyjska inwazja na Ukrainę trwa od 200 dni. Wieczorem szef administracji obwodu dniepropietrowskiego Wałentyn Rezniczenko poinformował o rosyjskim ostrzale ważnych obiektów infrastruktury i wywołanych tym awariach prądu w kilku miastach. Podobne informacje przekazał mer Charkowa Ihor Terehow. Doniesienia o braku elektryczności napłynęły także z miejscowości położonych w obwodach: połtawskim, sumskim, zaporoskim i donieckim. "Rosjanie za cel mają pozostawienie ludzi bez światła i ciepła" - skomentował prezydent Wołodymyr Zełenski. Szef obwodu ługańskiego Ukrainy Serhij Hajdaj informował wcześniej, że "rosyjskie wojska uciekają ze wschodu Ukrainy". Dodał, że według doniesień okupacyjne władze wyjeżdżają nawet z ukraińskich miast zajętych w 2014 roku. W tvn24.pl relacjonujemy wydarzenia z i wokół Ukrainy.

Właśnie pojawiły się nowe informacje ()
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: