Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i szef jego biura apelują: potrzebujemy więcej broni

Źródło:
PAP
Wołodymyr Zełenski: nasza odwaga zjednoczyła cały świat demokratyczny
Wołodymyr Zełenski: nasza odwaga zjednoczyła cały świat demokratycznyTVN24
wideo 2/21
Wołodymyr Zełenski: nasza odwaga zjednoczyła cały świat demokratycznyTVN24

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w wywiadzie dla telewizji CBS, że losy wojny z Rosją będą zależeć od tego, jak szybko Ukraina otrzyma pomoc od USA. Szef biura ukraińskiego prezydenta Andrij Jermak w opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu poinformował, że Ukraina jest w stanie odeprzeć zbrojną agresję ze strony Federacji Rosyjskiej, ale potrzebuje więcej broni.

Trwa 48. doba rosyjskiej inwazji na Ukrainę. - (Wszystko) zależy od tego, jak szybko otrzymamy pomoc od Stanów Zjednoczonych. Szczerze mówią, od tego zależy, czy będziemy mogli to przetrwać. Mam 100-procentową pewność co do naszego narodu i naszych sił zbrojnych. Ale niestety nie mam takiej pewności, że otrzymamy wszystko, co trzeba - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w godzinnym wywiadzie wyemitowanym w niedzielny wieczór. Odniósł się w ten sposób do spodziewanej rosyjskiej ofensywy w Donbasie.

Relacja tvn24.pl: ATAK ROSJI NA UKRAINĘ

Zełenski nie uzna aneksji Krymu

Ukraiński prezydent powiedział, że przekazał prezydentowi USA Joe Bidenowi dokładną listę potrzeb. Według CBS, Biały Dom odpowiedział pozytywnie na wszystkie z nich, ale zrealizowanie dostaw może potrwać.

Zełenski zaapelował też do Zachodu o zaostrzenie sankcji. - Znaleźliśmy niektóre rzeczy w tych sankcjach, które są łatwe do ominięcia przez ekspertów finansowych. Rosja obchodzi sankcje (...). Świat zachodni to wie. To nie powinno być dopuszczane - powiedział.

Odnosząc się do perspektyw zakończenia wojny, Zełenski przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż Rosjanie nie wycofają się z Krymu i "będziemy spierać się i negocjować o jedno czy drugie terytorium na południu naszego kraju, w Donbasie". Stwierdził jednak, że nie uzna aneksji Krymu ani nie jest gotowy do oddania terytorium.

Jermak: Ukraina potrzebuje przede wszystkim ciężkiej broni, w tym artylerii

Szef biura (administracji) ukraińskiego prezydenta Andrij Jermak w opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu poinformował, że Ukraina jest w stanie odeprzeć zbrojną agresję ze strony Federacji Rosyjskiej, ale potrzebuje więcej broni.

"Ukraina potrzebuje przede wszystkim ciężkiej broni, w tym artylerii. Po drugie, potrzebujemy czołgów, samolotów wojskowych. Potrzebujemy wszelkiej możliwej broni, która pomoże zamknąć ukraińskie niebo" - oświadczył Jermak.

Szef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego zauważył, że prezydent USA Joe Biden zrobił dla jego kraju więcej niż wszyscy inni sojusznicy. "Ale kiedy jesteś na wojnie - mówimy o tym otwarcie - potrzebujemy więcej. A nawet to nie wystarczy - potrzebujemy wszystkiego tak szybko, jak to możliwe. Jeśli zdążymy na czas, wygramy" - napisał.

Tego samego dnia w komunikacie opublikowanym w komunikatorze Telegram Jermak stwierdził, że nadchodząca bitwa o Donbas będzie "kluczowym momentem tej wojny". "Dla Ukrainy jest to szansa na pozbawienie Rosji możliwości kontynuowania agresji przez pokonanie jej armii. I nieodwołalnej zmiany biegu działań wojennych. Dla Kremla ta bitwa jest jedyną szansą na dalsze istnienie mitu o potędze machiny wojennej" – napisał szef prezydenckiej administracji.

Według niego Zachód, podobnie jak Ukraina, nie może sobie pozwolić na przegraną. Dlatego zwycięstwo wojsk ukraińskich będzie zależało od "szybkości podejmowania decyzji w sprawie broni" przez Zachód.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO:

Autorka/Autor:mart/kg

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: