TVN24 | Świat

Papież Franciszek: rozważana jest moja podróż do Kijowa

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
ft,js/kab,
tam
Źródło:
PAP

Papież Franciszek powiedział w sobotę, że rozważana jest jego podróż do Kijowa, dokąd został wcześniej zaproszony. Franciszek poinformował o tym dziennikarzy na pokładzie lecącego z Rzymu na Maltę samolotu. W pierwszym przemówieniu podczas wizyty papież ostrzegł, że istnieje ryzyko "rozszerzonej zimnej wojny" na świecie.

Pytany przez dziennikarzy o to, czy przyjmie zaproszenie na Ukrainę, Franciszek odpowiedział, że "ta propozycja leży na stole".

Atak Rosji na Ukrainę. Relacja w tvn24.pl

W połowie marca papieża Franciszka do Kijowa zaprosił mer stolicy Witalij Kliczko. "Wierzymy, że osobista obecność światowych przywódców religijnych w Kijowie jest kluczem do ocalenia życia ludzi i wytyczenia ścieżki do pokoju w naszym mieście, kraju i poza nim" - głosi list wystosowany przez administrację stolicy Ukrainy.

Papież przyleciał w sobotę na Maltę rozpoczynając dwudniową wizytę na wyspie na Morzu Śródziemnym. Papieski samolot wylądował na lotnisku w mieście Luqa tuż przed godz. 10.

Papież Franciszek: na świecie istnieje ryzyko rozszerzonej zimnej wojny

Franciszek w pierwszym przemówieniu, skierowanym do władz kraju, ostrzegł, że istnieje ryzyko "rozszerzonej zimnej wojny" na świecie. - Nie pozwólmy na to, aby w nocy wojny, która nadeszła dla ludzkości, wygasło marzenie o pokoju - dodał.

Apelował o wspólną reakcję na kryzys uchodźczy z powodu wojny na, jak mówił, "umęczonej Ukrainie". - Ze wschodu Europy, z Orientu, skąd nadchodzi najpierw światło, nadeszły mroki wojny - powiedział papież w przemówieniu w Pałacu Wielkiego Mistrza w stolicy kraju Valletcie.

- Myśleliśmy, że inwazje na inne kraje, brutalne walki na ulicach i groźby atomowe to ponure wspomnienia z odległej przeszłości. Ale lodowaty wicher wojny, który przynosi tylko śmierć, zniszczenie i nienawiść runął gwałtownie na życie wielu i dni wszystkich - zaznaczył Franciszek.

- Podczas gdy kolejny raz jakiś możny, smutno zamknięty w anachronicznych roszczeniach nacjonalistycznych interesów prowokuje i podsyca konflikty, zwykli ludzie odczuwają potrzebę budowy przyszłości, która albo będzie wspólna, albo jej nie będzie - dodał.

Papież podkreślił, że "w obliczu "infantylnej i destrukcyjnej agresywności, która nam zagraża, wobec ryzyka rozszerzonej zimnej wojny, która może zdusić życie całych narodów i pokoleń, potrzebna jest ludzka miara". Bo ten infantylizm, przyznał, "niestety nie zniknął".

Franciszek o pomocy uchodźcom

Franciszek zwrócił uwagę na to, że rozszerzenie kryzysu migracyjnego, także w konsekwencji wojny w Ukrainie, "wymaga szerokich i wspólnych odpowiedzi". Jak zauważył, niektóre kraje nie mogą brać na siebie całego ciężaru "przy obojętności innych". Papież podkreślił, że obecnie w stosunku do tych, którzy przybywają przez Morze Śródziemne dominuje strach i "narracja o inwazji". Przestrzegał przed postrzeganiem migrantów jako zagrożenia i budową murów. - Druga osoba nie jest wirusem, przed którym trzeba się bronić - dodał .

Franciszek podkreślił, że trzeba "przywrócić piękno obliczu człowieka, oszpeconemu przez wojnę".

Autor:ft,js/kab, tam

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: eurosport

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości