Irańskie media państwowe poinformowały o co najmniej czterech ofiarach śmiertelnych w prowincji Chuzestan i dwóch rannych w ataku na dzielnicę mieszkaniową w mieście portowym Bandar Abbas. Eksplozje słyszano także w strategicznych lokalizacjach w rejonie Cieśniny Ormuz, w tym na wyspie Keszm i w mieście Jask.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) potwierdziło przeprowadzenie trzynastą noc z rzędu uderzeń na irańskie cele wojskowe. Według CENTCOM celami uderzeń były irańskie wojskowe ośrodki dowodzenia, magazyny dronów, sieci telekomunikacyjne, ośrodki rozpoznania na wybrzeżu oraz obiekty związane z marynarką wojenną.
Iran zapowiada odpowiedź na ataki USA
W reakcji na amerykańskie działania Teheran zapowiada "coraz bardziej miażdżącą odpowiedź" na każdy kolejny atak. Tej nocy - jak podają agencje - irańska Gwardia Rewolucyjna uderzyła dronami w bazę lotniczą Ali Al-Salem i cywilne przejście graniczne Abdali w Kuwejcie. Władze tego kraju potępiły ataki, odrzucając oświadczenia Teheranu o celowaniu wyłącznie w obiekty USA.
Według irańskiej agencji IRNA, przeprowadzono także ataki na bazy USA w Jordanii, a w Ammanie zawyły syreny. Silne eksplozje słyszano między innymi w rejonie portu Akaba. Jordańskie myśliwce próbowały przechwycić cele w powietrzu, podczas gdy irańskie pociski miały uderzyć w bazy lotnicze Muwaffak Salti i King Faisal.
Szef irańskiej dyplomacji odniósł się na platformie X do gróźb USA o wykorzystaniu zamrożonych aktywów Iranu. "Ci, którzy czerpią zyski z takich funduszy, powinni pamiętać: kiedy rządy znormalizują konfiskatę, niczyje aktywa nie będą bezpieczne. Wynikający z tego chaos nie będzie ładny ani pokojowy" - oświadczył Aragczi.
Dalsza eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie
Obecna eskalacja na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran.
Konflikt ponownie uderza w rynki. Ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły, a baryłka Brent zbliża się do 100 dolarów po drastycznym spadku ruchu tankowców. W czwartek przez Ormuz przepłynął zaledwie jeden statek - najmniej od maja, a sytuację na rynkach pogarszają ataki Huti na Morzu Czerwonym. Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzega przed pogłębiającym się kryzysem humanitarnym, apelując do wszystkich stron o ochronę ludności cywilnej i zaprzestanie blokowania łańcuchów dostaw