Niezadowoleni Białorusini wychodzą na place miast, bez transparentów i flag, a jedynie przy pomocy tupania i klaskania demonstrują swój sprzeciw wobec polityki władz. Tak wygląda coraz popularniejszy milczący protest "Rewolucja przez sieci społecznościowe".
Mimo pokojowego charakteru akcji wielu uczestników jest zatrzymywanych przez milicję. Protestujący wpadli więc na pomysł jak uniknąć zatrzymań przy użyciu siły. Zamierzają po prostu sami dobrowolnie stanąć w kolejce do milicyjnych autobusów.
Kolejka do "suki"
Pomysł zrodził się na Facebooku. Akcja pod nazwą "Stań w kolejce do suki, klaszcz i śmiej się!" ma na celu pomóc ludziom przełamać strach.
Działacz młodzieżowej opozycji Franak Wieczorka uważa, że akcję trzeba zmieniać, ulepszać, aby nabrała rozmachu.
- Do tej pory władza sama aresztowała uczestników. Okrążali nas i ruszał konwój. A więc kolejka do suki jest świetnym pomysłem. Wiadomo, że nie wszyscy będą chcieli tam trafić. Jednak zdjęcie nawet jednej takiej kolejki wystarczy aby rozśmieszyć ludzi. W Polsce Pomarańczowa Alternatywa walczyła z władzą, wyśmiewając się z niej – powiedział aktywista.
Źródło: Belsat.eu