Za nami 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku WOŚP gra pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci". Celem zbiórki jest wsparcie diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Niecodzienną formę wpłaty otrzymali w tym roku wolontariusze z suwalskiego sztabu.
- Trafiła do nas obrączka. Poznałem jej historię, jest zadziwiająca i wzruszająca. Przyniosła ją kilka dni temu wnuczka i jest to obrączka jej babci - opowiada Sławomir Rafalski, zajmujący się liczeniem datków w suwalskim oddziale.
- Babcia na chwilę przed śmiercią zdjęła tę obrączkę z palca i poprosiła wnuczkę, żeby przyniosła ją do sztabu. Dzisiaj wpatrzyłem się w tę obrączkę i zapewne nosi inicjały małżonków oraz datę ślubu. Data ślubu to 9 sierpnia 1960 roku - relacjonuje.
Rafalski przyznaje, że koleje losu tej obrączki "wzruszyły i zaskoczyły go". - Takich historii jest od groma. Cała Orkiestra jest zbudowana na takich historiach - podkreśla.