Spotkanie w cztery oczy Putina i Poroszenki. "Rozmowy skomplikowane i bardzo twarde"

Świat

Aktualizacja:

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko poinformował po spotkaniu z prezydentem Rosji, że rozpoczną się prace nad jak najszybszym zawarciem rozejmu, który muszą zaakceptować obie strony. Z kolei, Władimir Putin podczas konferencji prasowej powiedział, że politycy rozmawiali o potrzebie szybkiego położenia kresu rozlewowi krwi na Ukrainie i rozpoczęciu procesu pokojowego. Opowiedział się za wznowieniem prac grupy kontaktowej ds. Ukrainy.

Do spotkania "w cztery oczy" doszło na zakończenie szczytu w Mińsku. Niemal do ostatniej chwili wydawało się, że miński szczyt zakończy się zupełnym fiaskiem. Nie doszło nawet do wspólnej konferencji prasowej uczestników spotkania. Ale już po podsumowaniu szczytu przez Alaksandra Łukaszenkę pojawiły się informacje o spotkaniu Putina z Poroszenką. Najpierw podała taką informację administracja prezydenta Ukrainy, a chwilę potem potwierdził to rzecznik prezydenta Rosji.

Rozmowa dwóch polityków trwała dwie godziny.

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział, że rozpoczną się prace nad jak najszybszym zawarciem rozejmu, który muszą zaakceptować obie strony. Dodał, że osiągnięto też porozumienie o rozpoczęciu konsultacji między rosyjskimi i ukraińskimi strażnikami granicznymi. Według Poroszenki przywódcy państw Euroazjatyckiej Unii Celnej poparli jego plan pokojowego uregulowania sytuacji na wschodzie Ukrainy.

Rozmowy w Mińsku określił jako "bardzo twarde i skomplikowane".

Po rozmowach z prezydentem Rosji Poroszenko spotkał się ponownie z szefową dyplomacji UE Catherine Ashton - poinformowała agencja Interfax Ukraina.

Putin za wznowieniem prac grupy kontaktowej

Z dziennikarzami, ale wyłącznie rosyjskimi, spotkał się także Władimir Putin. Dziennikarze z innych krajów mimo posiadania akredytacji nie zostali dopuszczeni do udziału w konferencji.

Podczas konferencji prezydent Rosji powiedział, że rozmawiał z Petrem Poroszenką m. in. o potrzebie szybkiego położenia kresu rozlewowi krwi na Ukrainie i rozpoczęciu procesu pokojowego. Podkreślił, że uzgodnienie porozumienia o wstrzymaniu ognia jest „sprawą Ukrainy”, ale Rosja może wnieść swój wkład do dialogu pokojowego. Przyznał, że między Rosją i Ukrainą jest wiele "otwartych problemów", w których rozwiązaniu „zainteresowani są i Rosja i Ukraina i nasi europejscy partnerzy". Putin opowiedział się za jak najszybszym wznowieniem prac grupy kontaktowej ds. Ukrainy. Powiedział też, że uzgodnił z Poroszenką wznowienie konsultacji na temat eksportu i przesyłania rosyjskiego gazu. Według agencji ITAR TASS, rosyjski prezydent powiedział, że Ukraina i UE uzgodniły zintensyfikować prace mające na celu „rozwianie niepokojów" wokół umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE. - Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie (tego problemu - red.) - powiedział Putin i dodał, że w przeciwnym razie Rosja będzie zmuszona podjąć "posunięcia ochronne”.

Żołnierze rosyjscy na Ukrainie

Nawiązując do podanej we wtorek przez stronę ukraińską informacji o zatrzymaniu na swoim terytorium grupy żołnierzy rosyjskich, Putin oświadczył, że "mogli oni znaleźć się na terytorium Ukrainy podczas patrolowania granicy". Według rosyjskiego prezydenta, żołnierze ukraińscy wielokrotnie wchodzili na terytorium Federacji Rosyjskiej, w tym także wjeżdżali na pojazdach bojowych i "nigdy nie było z tym problemów". - Mam nadzieję, że i w tym przypadku z ukraińskiej strony nie będzie żadnych problemów - powiedział Putin dodając, że rozmawiał o tym z Poroszenką.

Mińska grupa kontaktowa

Do spotkania Putina i Poroszenki doszło na zakończenie szczytu w Mińsku. Wcześniej prezydent Białorusi powiedział, iż sukcesem jest sam fakt, że do spotkania w Mińsku w ogóle doszło. Relacjonował, że rozmowy prowadzone w formacie wielostronnym - z udziałem Ukrainy, UE, Rosji, Białorusi i Kazachstanu - nie były łatwe. - Stanowiska stron się różnią, czasem fundamentalnie - przyznał Łukaszenka. Dodał, iż przywódcy zgodzili się tylko w jednym - że deeskalacja jest potrzebna.

- Jeśli chodzi o pokojowe uregulowanie sytuacji na Ukrainie, wszyscy poparli propozycję prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki, by Mińsk uczynić regularnym miejscem spotkań grupy kontaktowej OBWE-Ukraina-Rosja - oznajmił Łukaszenka na konferencji prasowej. Dodał, że zaproponowano, by grupa spotkała się, jak najszybciej.

Poparto też propozycję prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa, by kontynuować omawianie "problematycznych kwestii" dotyczących Ukrainy we wtorkowym formacie - dodał Łukaszenka.

Przesłanie Putina

Podczas rozmów, w części otwartej dla mediów, wypowiadając się na temat umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE, prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że Moskwa "zawsze szanowała i szanuje" wybory innych krajów, ale nie powinno się to odbywać kosztem innych państw.

Putin dodał, że kryzys na Ukrainie nie może zostać rozwiązany poprzez dalszą eskalację użycia siły ani bez przystąpienia do dialogu ze wschodnimi regionami Ukrainy.

Poroszenko chce pokoju

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział, że jedynym instrumentem do zakończenia rozlewu krwi i tworzenia warunków stabilizacji na wschodniej Ukrainie jest efektywna kontrola graniczna. Według Poroszenki wstrzymanie dostaw broni dla separatystów, swoboda dostępu dla obserwatorów OBWE i uwolnienie jeńców to kroki, które otworzą drogę do pokoju na wschodzie Ukrainy.

- Na spotkaniu w Mińsku waży się los świata i Europy - podkreślił Petro Poroszenko. Dodał, że przybył na Białoruś, by zrobić wszystko w celu powstrzymania rozlewu krwi na Ukrainie i rozpoczęcia procesu poszukiwania rozwiązania politycznego.

"Przygotowaliśmy projekt dokumentu końcowego"

Szefowa dyplomacji UE Catherine Ashton powiedziała we wtorek, że celem jej rozmów na szczycie Ukraina-UE-Unia Celna (Rosja, Białoruś, Kazachstan), będzie zabieganie o zachowanie integralności terytorialnej przez Ukrainę.

Ashton oznajmiła podczas rozpoczęcia rozmów w Mińsku, że chce "wspierać naród Ukrainy w zabiegach o osiągnięcie pokoju i bezpieczeństwa, a także zapewnić, że będzie on mógł się cieszyć integralnością terytorialną, gospodarczo trwałą przyszłością oraz rozwijającymi się dobrymi stosunkami z sąsiadami".

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zaznaczył, że podstawowym zadaniem jest powstrzymanie za wszelką cenę przelewu krwi. Zaapelował też do uczestników rozmów, by odrzucili polityczne ambicje i pomyśleli o losie ludzi. - Przygotowaliśmy projekt dokumentu końcowego. Jeśli chcecie, omówmy go i przyjmijmy - powiedział.

Podali sobie ręce

W centrum uwagi pozostają prezydenci Rosji i Ukrainy. Podczas oficjalnego otwarcia szczytu Petro Poroszenko i Władimir Putin podali sobie ręce na powitanie.

Nieco wcześniej głos zabrał gospodarz szczytu Alaksandr Łukaszenka. Białoruski prezydent na spotkaniu z szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton przyznał, że "najprawdopodobniej trudno oczekiwać jakiegoś wielkiego przełomu dzisiaj, ale powinniśmy uruchomić postęp w stronę pokoju".

Miński szczyt

Prezydent Rosji Władimir Putin przybył do Mińska jako ostatni z uczestników szczytu Ukraina-UE-Unia Celna. Pierwszy do Mińska przyleciał dwie godziny wcześniej Poroszenko, a następnie do białoruskiej stolicy dotarła szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Z lotniska udali się oboje na rozmowy dwustronne. Poroszenko spotkał się potem z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką.

Sam szczyt z udziałem Poroszenki, Putina, Łukaszenki oraz prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa i przedstawicieli UE: Ashton oraz komisarzy ds. handlu Karela De Guchta i ds. energii Guenthera Oettingera telewizja białoruska zapowiadała początkowo na godz. 14. (13. czasu polskiego), ale Putin przyleciał do Mińska z opóźnieniem.

Uczestnicy szczytu omawiali kwestie związane z wdrożeniem umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a UE, bezpieczeństwem energetycznym oraz stabilizacją sytuacji w Donbasie. Poroszenko zapowiedział, że podczas spotkania ma zamiar rozmawiać o przywróceniu pokoju na wschodzie jego kraju. Poinformował też, że zaapeluje do Rosjan, by wycofali ze wschodniej Ukrainy swoich bojowników.

Wojna ponad dyplomacją

Obserwatorzy nie spodziewali się, że na szczycie dojdzie do przełomu. Szef dyplomacji ukraińskiej Pawło Klimkin przyznał, że spotkanie będzie trudne. "Mińsk będzie trudny, ale jesteśmy gotowi do walki dyplomatycznej. Prezydent jest usposobiony stanowczo" - napisał Klimkin na Twitterze w nocy z poniedziałku na wtorek.

Autor: kło//gak,kka/kwoj / Źródło: PAP, Reuters, tvn24.pl

Tagi:
Raporty: