Najnowszy, zakończony w poniedziałek sondaż Reuters/Ipsos wykazał, że działania prezydenta Donalda Trumpa popiera obecnie 36 proc. Amerykanów. Tymczasem jeszcze w ubiegłym tygodniu odsetek ten wynosił 40 proc. Według agencji Reuters za taki wynik odpowiada wzrost cen paliw i powszechna dezaprobata dla wojny z Iranem.
Sondaż Reuters/Ipsos. Poparcie dla działań Trumpa
W najnowszym sondażu zapytano Amerykanów również o sprawy mocno akcentowane w czasie kampanii wyborczej Donalda Trumpa - gospodarkę i bezpieczeństwo. Z badania wynika, że sposób zarządzania gospodarką przez prezydenta popiera jedynie 29 proc. respondentów. Jak zauważa agencja to nie tylko najniższy wskaźnik dla obu kadencji Trumpa, ale też niższy niż najniższy sondażowy wynik Joe Bidena.
"Obawy wyborców dotyczące gospodarki, a zwłaszcza rosnących kosztów utrzymania, były istotnym czynnikiem przegranej Bidena, a Trump prowadził kampanię wyborczą, opierając się na obietnicy stworzenia dynamicznej gospodarki" - przypomina agencja. Tymczasem 63 proc. Amerykanów uważa obecny stan gospodarki kraju za "słaby" lub "bardzo słaby".
Kolejny ważny temat to sytuacja na Bliskim Wschodzie. Według najnowszego sondażu około 46 proc. respondentów stwierdziło, że wojna w Iranie w dłuższej perspektywie zmniejszy bezpieczeństwo USA. Tylko 26 proc. stwierdziło, że zwiększy to bezpieczeństwo kraju.
Prezydent Donald Trump zaczynał swoją drugą kadencję z poparciem na poziomie 47 proc. Najniższy poziom poparcia, jaki osiągnął w pierwszej kadencji, był niższy niż ten z najnowszego badania - wynosił bowiem 33 proc. Najniższy poziom osiągnięty przez Joe Bidena to 35 proc.
W najnowszym ogólnokrajowym sondażu Reuters/Ipsos zebrano odpowiedzi 1272 dorosłych Amerykanów. Margines błędu wyniósł 3 punkty procentowe.
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL